Szukaj

dzisiaj jest 26/05/2024 06:48

Raków Częstochowa bezbramkowo zremisował z PGE FKS Stalą Mielec

Raków Częstochowa bezbramkowo zremisował z PGE FKS Stalą Mielec

Trener Marek Papszun postawił niemal na taką samą jedenastkę jak w poprzednim spotkaniu z Piastem Gliwice. Jedyną korektą była obecność Bartosza Nowaka od początku meczu. Piątkowe  spotkanie od pierwszego gwizdka sędziego Daniela Stefańskiego toczyło się w szybkim tempie. Oba zespoły w pierwszych minutach oddały po jednym uderzeniu z dystansu, ale żaden nie zagroził bramce Vladana Kovacevicia i Bartosza Mrozka. W 11. minucie gospodarze po strzale Kokiego Hinokio objęli prowadzenie, ale po weryfikacji VAR arbiter nie uznał gola, dopatrując się we wcześniej fazie akcji faulu zawodnika Stali. Przed końcem dwóch kwadransów Medaliki mieli rzut wolny w dogodnej odległości dla Iviego Lopeza. Hiszpan uderzył mocno, ale z jego próbą poradził sobie bramkarz Stali. Chwilę później dobrą drużynową akcję strzałem kończył Vladislavs Gutkovskis, który jednak w momencie podania Jeana Carlosa znajdował się pozycji spalonej. Do końca pierwszej połowy oglądaliśmy  dużo walki, lecz na przerwę zawodnicy schodzili przy bezbramkowym remisie.

W przerwie spotkania trener Marek Papszun zdecydował się na jedną zmianę, desygnując do gry Vladyslava Kochergina. Medaliki drugą odsłonę spotkania rozpoczęli z dużym animuszem, próbując przejąć inicjatywę i prowadzić grę na połowie Stali. W 66. minucie bezpośrednio z rzutu wolnego trafił Ivi Lopez, ale sędzia po interwencji VAR anulował gola, dopatrując się spalonego w momencie zagrania Hiszpana. Trener Papszun szukał kolejnych rozwiązań i na kwadrans przed końcem regulaminowego gry wpuścił na boisko Marcina Cebulę, dla którego był to powrót na boiska ekstraklasy po 292 dniach. Zespół Rakowa próbował przyspieszać grę, a w końcówce meczu przebywał niemal całą drużyną na połowie rywala. Podopieczni trenera Adama Majewskiego odpierali jednak zagrożenie ze strony Medalików. Bliski szczęścia po kolejnym stałym fragmencie gry był Ivi, ale jego uderzenie wybronił Mrozek. Więcej okazji już nie było, a piątkowy wieczór w Mielcu zakończył się bezbramkowym remisem.

Kolejne ligowe spotkanie Medalików zaplanowane jest na sobotę, 18 lutego. Wtedy przy Limanowskiego 83 będziemy podejmować Górnika Zabrze. Bilety na ten mecz są już dostępne.

Stal Mielec – Raków Częstochowa 0:0 (0:0)

Raków: Kovačević – Svarnas, Arsenić, Rundić, Papanikolaou, Berggren (75. Cebula), Jean Carlos (85. Długosz), Kun, Nowak (46. Kochergin), Ivi, Gutkovskis (82. Musiolik)

Stal: Mrozek – Hiszpański, Kruk, Wlazło, Flis, Getinger, Vallejo, Hinokio (78. Kasperkiewicz), Rajtajczyk (74. Domański), Mak (64. Gerbowski), Sappinen (78. Ciepiela)

Źródło: Raków Częstochowa
Foto: Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa

UDOSTĘPNIJ

Facebook
Twitter
LinkedIn

KOMENTARZE

POLECANE ARTYKUŁY

AUTOR ARTYKUŁU

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Najnowsze komentarze