Szukaj

dzisiaj jest 15/04/2024 10:25

Krzysztof Matyjaszczyk: Obudziliśmy się w innej rzeczywistości i od tego czasu próbujemy ją okiełznać (wywiad)

foto: Marcin Biś

Z prezydentem miasta Krzysztofem Matyjaszczykiem rozmawialiśmy m.in. o tym jak Częstochowa radzi sobie z pandemią koronawirusa,  o formach wsparcia dla przedsiębiorców i podatników, rozpoczętych inwestycjach oraz o stanie samorządu lokalnego, a także o wyborach na prezydenta RP

Przez pandemię koronawirusa oraz decyzje parlamentu i rządu RP budżet miasta w tym roku może być mniejszy o nawet ok. 250 mln zł, czy przez nieoczekiwany brak środków, niektóre inwestycje zaplanowane na ten rok mogą nie zostać zrealizowane?

Sytuacja jest wyjątkowa i dynamiczna. Ponad dwa miesiące temu obudziliśmy się w innej rzeczywistości i od tego czasu próbujemy ją okiełznać. Kondycja finansowa samorządu, dzięki działaniom rządu, nie wyglądała dobrze już przed epidemią, o czym wielokrotnie mówiliśmy. Temat ten podnosiły też inne gminy oraz chyba wszystkie organizacje samorządowe. Koronawirus sprawił, że sytuacja budżetu miasta jest teraz jeszcze bardziej dramatyczna. Staramy się jednak robić wszystko by zrealizować jak największą liczbę tak potrzebnych przecież częstochowiankom i częstochowianom inwestycji. Nie wiemy jednak co wydarzy się w najbliższych tygodniach i miesiącach, wciąż przybywa nieplanowanych wydatków, a ubywa dochodów. Na razie mogę powiedzieć, że te najważniejsze inwestycje, w tym z udziałem środków unijnych, nie są zagrożone. Finalizacja kilku na pewno się jednak przesunie, z powodu kłopotów, jakie przeżywały firmy w czasie epidemii, m.in. z pracownikami czy sprowadzeniem niezbędnych materiałów z zagranicy.

W związku z COVID-19 wiele lokalnych przedsiębiorców boryka się z problemami finansowymi. Jakie formy wsparcia przygotował częstochowski magistrat dla przedsiębiorców i podatników aby pomóc im przetrwać w tych trudnych czasach ?

Obowiązek wsparcia obywateli, którzy znaleźli się w tak trudnej sytuacji, spoczywa przede wszystkim na rządzie, któremu podlegają wszystkie kluczowe instytucje obsługujące i rozliczające firmy, i który może sięgnąć m.in. do państwowych rezerw kapitałowych. Samorząd ma niewiele narzędzi, które może wykorzystać, ale staramy się – na miarę naszych możliwości – pomagać częstochowskim przedsiębiorcom. 

Tzw. tarcza antykryzysowa rządu nie uwzględnia obecnie rekompensat dla samorządów, a już widoczne jest np. obniżenie należnych gminom dochodów z PIT. Miasto musi więc bardzo ostrożne dysponować swoim budżetem. Muszą być w nim zagwarantowane przede wszystkim środki, które pozwolą na realizację obowiązkowych zadań publicznych na rzecz mieszkanek i mieszkańców, a więc tych dotyczących oświaty, pomocy społecznej, publicznego transportu czy usług komunalnych. Pomimo tej trudnej sytuacji zdecydowaliśmy się na ulgi dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą innych podatników. Przedsiębiorcy mogą wystąpić do miasta o odroczenie lub rozłożenie na raty 50% należności na rzecz miasta z tytułu najmu nieruchomości, dzierżawy lub użytkowania. Taka ulga jest możliwa w sytuacji, gdy nastąpiło czasowe ograniczenie działalności w związku z rządowym rozporządzeniem z 31 marca, spadek przychodów minimum o połowę bądź czasowe zawieszenie działalności gospodarczej. Odstępujemy także od naliczania opłaty prolongacyjnej z tytułu rozłożenia na raty lub odroczenia terminu płatności podatków oraz zaległości podatkowych stanowiących dochód miasta. Radni zgodzili się z moją propozycją i teraz opłata prolongacyjna należna miastu nie będzie naliczana za okres od 14 marca, czyli daty wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego – do 30 września.

Chcę wierzyć w to, że w najbliższym czasie uda nam się zapanować nad epidemią i życie gospodarcze, usługi szybciej niż nam się dziś wydaje wrócą do względnej równowagi. Tego życzę  nie tylko sobie i częstochowskim przedsiębiorcom, ale wszystkim mieszkankom i mieszkańcom. 

Jak z pandemią koronawirusa radzi sobie częstochowski ratusz?

Pandemia dotknęła wszystkie częstochowianki i częstochowian, również działalność Urzędu Miasta i praktycznie wszystkich podległych mu jednostek.  Każdego dnia online spotyka się nasz „sztab antykryzysowy”, analizujemy liczbę zachorowań w mieście, wymieniamy się informacjami, reagujemy na bieżące potrzeby, podejmujemy decyzje dotyczące dalszych działań.

W Urzędzie Miasta Częstochowy nadal obowiązują ograniczenia związane z epidemią, ale sukcesywnie rozszerzamy zakres bezpośredniej obsługi interesantów, aby ułatwić mieszkankom i mieszkańcom załatwianie spraw, m.in. tych związanych z komunikacją i ewidencją ludności.
Oprócz funkcjonującego przy wejściu do budynku Urzędu przy ul. Waszyngtona  punktu kancelaryjnego i punktów konsultacyjnych, od początku maja działają nowe stanowiska, służące do rejestracji pojazdów i wydawania dowodów osobistych, a od 25 maja zaczęliśmy obsługę w biurze obsługi interesantów na poszczególnych stanowiskach, ale dla osób wcześniej umówionych telefonicznie. Stanowiska bezpośredniej obsługi, dotyczące rejestracji aktów zgonu mieszkańców są dostępne również w Urzędzie Stanu Cywilnego.
W uzasadnionych przypadkach na interesantów czekają punkty informacyjno-konsultacyjne w holach wejściowych budynków przy ul. Śląskiej i Waszyngtona. Wciąż zachęcamy oczywiście do wysłania wniosków pocztą lub przekazywanie ich drogą elektroniczną, poprzez platformy ePUAP, SEKAP. Tryb załatwienia każdej sprawy najlepiej uzgodnić z Urzędem – przez telefon lub wykorzystując pocztę elektroniczną. 
Zawieszona jeszcze w marcu działalność instytucji kultury, obiektów sportowych, zgodnie z ostatnimi decyzjami rządu, stopniowo rusza, oczywiście w nowym reżimie sanitarnym. Na wizytę w Teatrze czy Filharmonii lub kąpiel w basenie będziemy musieli jeszcze poczekać, ale możemy już wypożyczyć książkę w bibliotece czy iść pobiegać na stadion.

Uruchomiliśmy też miejski żłobek i udostępniliśmy miejsca w przedszkolach dla tych dzieci, których rodzice lub opiekunowie wracają do pracy. Szkoły przygotowują się do konsultacji dla uczniów i do egzaminów ośmioklasistów i matur.

Dużym problemem były środki ochrony osobistej. Na początku pandemii sytuacja była dramatyczna, zwłaszcza w służbie zdrowia, w tym w Miejskim Szpitalu Zespolonym czy Pogotowiu Ratunkowym. Brakowało maseczek, przyłbic, rękawiczek, płynów dezynfekujących, kombinezonów. Wydział Zarządzania Kryzysowego UM zadbał o pewne zapasy dla takich jednostek miejskich, jak Straż Miejska czy MOPS wcześniej, ale nie były one tak duże, aby zaspokoić bieżące zapotrzebowanie służby zdrowia. Państwo reagowało tu z opóźnieniem i nie było przygotowane na taką sytuację. Na szczęście pomagały też nasze firmy i prywatni darczyńcy, więc sytuację udało się jakoś opanować. Teraz ruszyły już trochę środki i dostawy rządowe, poza tym częstochowskie instytucje i służby ratownicze sukcesywnie otrzymują kolejne partie środków ochrony kupionych z budżetu miasta.

Sytuacja epidemiczna w mieście obecnie jest dobra, chorują już tylko pojedyncze osoby, nie ma nowych zakażeń. Wierzę, że przy zachowaniu pewnych środków ostrożności, zdejmowanie kolejnych obostrzeń nie doprowadzi do wzrostu zachorowań i wrócimy do w pełni normalnego życia, choć konsekwencje epidemii – także dla kondycji samorządu – będą z pewnością długotrwałe.

Obecnie trwają prace dotyczące modernizacji linii tramwajowej oraz budowy centrów przesiadkowych, czy przez pandemię koronawirusa występują opóźnienia w realizacji tych inwestycji oraz zagrożony jest zaplanowany termin ukończeniu obu inwestycji?

W obecnej sytuacji najważniejsze jest to, że żadna z tych dużych inwestycji miejskich nie jest zagrożona. Praca wre, powstają kolejne kilometry nowego torowiska na starej linii – wraz z infrastrukturą; centra przesiadkowe też są w końcowej fazie budowy. Wiemy, że nie wszędzie uda się utrzymać zaplanowane terminy, ale mam nadzieję, że opóźnienia nie będą wielkie i nie będą zbyt uciążliwe dla częstochowianek i częstochowian. Niestety sytuacja z jaką przyszło się nam zmierzyć w ostatnich miesiącach dotyczyła także przedsiębiorców działających w branży budowlanej.

Trzeba pamiętać też, że przebudowa starej linii tramwajowej to największa inwestycja w tę infrastrukturę od 1959 roku, a więc od momentu kiedy w Częstochowie zaczął jeździć pierwszy tramwaj i już samo projektowanie i przygotowanie inwestycji nieco się przedłużyło. Oprócz ostatnich postępów prac, które przyspieszyły, cieszy, że w maju na ulice miasta wyjechał już pierwszy z dziesięciu nowych tramwajów Twist 2.0, wyprodukowanych przez bydgoską PESĘ. Pozostałe nowe Twisty pojawią się na torach za kilka miesięcy, po zakończeniu przebudowy linii tramwajowej. Łącznie koszt rekordowego w historii miasta kontraktu tramwajowego realizowanego w ramach programu „Lepsza Komunikacja w Częstochowie” to 204 mln zł, z czego 114 mln to przebudowa, a 90 mln zakup nowych pojazdów. Taka inwestycja nie byłaby możliwa, gdyby nie środki unijne. Dofinansowanie jakie otrzyma miasto to aż 144 mln zł.

W tym roku Częstochowa świętuje 800-lecie. Jednak wszystko wskazuje na to, że co najmniej do końca roku nie będzie można organizować imprez masowych. Czy to oznacza, że huczne świętowanie odbędzie się wówczas, gdy zniesione zostaną obostrzenia dotyczące organizacji imprez masowych, a może miasto przygotuje inne formy świętowania?

Symbolicznym wydarzeniem inaugurującym obchody 800 lat istnienia Częstochowy była heraldyczna korekta herbu, zaakceptowana przez Radę Miasta. Na początku roku zapowiadaliśmy liczne okolicznościowe projekty związane z tą datą, bo to przecież dobra okazja, by spojrzeć na bogatą historię miasta i podsumować najważniejsze wydarzenia dla jego rozwoju. Nie planowaliśmy kulminacyjnego punktu. Wiele z tych pomysłów musieliśmy odłożyć w czasie, ale część była i jest realizowana bez większych przeszkód. Od początku myśleliśmy o zaakcentowaniu jubileuszu w Internecie. W lutym rozpoczął się projekt, który pokazuje dokonania młodego pokolenia częstochowianek i częstochowian ,,Twarzy przyszłości”. Prezentujemy sylwetki osób pomiędzy 20. a 40. rokiem życia, które swoją działalnością w znaczący sposób wpływają na wizerunek naszego miasta. Są wśród nich twórcy, sportowcy,  społecznicy, animatorzy kultury, biznesmeni. Większość urodziła się w Częstochowie, tu działa i pracuje; inni przyjechali i zamieszkali tu; są też tacy, którzy wyjechali z miasta, ale czują z nim związek i promują je daleko poza jego granicami. Mam nadzieję, że dzięki temu projektowi pokażemy osoby, którymi Częstochowa może się chwalić nie tylko w jubileuszowym roku, ale i przez kolejne lata. To osobowości z istotnym już dorobkiem, ale i dużymi perspektywami na przyszłość. Oprócz tego takim nawiązującym do dawnej historii miasta akcentem inwestycyjnym będzie m.in. zakończenie rewitalizacji Starego Rynku, z wyeksponowaniem pozostałości Starego Ratusza…

W tym roku obchodzimy 30- lecie samorządu terytorialnego. Jakie są Pana przemyślenia na temat stanu samorządu lokalnego zwłaszcza w okresie ostatnich kilku lat?

Samorząd lokalny stał się przez te 30 lat wielką wartością ciągle młodej i nie zawsze stabilnej polskiej demokracji, bo generalnie zdał egzamin praktyczny w wielu wymiarach, m.in.: poprawy jakości usług publicznych, stanu infrastruktury, partycypacji społecznej czy większej dbałości o środowisko. Samorządy dobrze wykorzystały możliwości rozwojowe, jakie dały im rozszerzane sukcesywnie w latach 90. kompetencje, a później integracja z Unią Europejską. Samorząd jest bliżej ludzi i lepiej zna ich realne potrzeby, więc lokalna dystrybucja środków i usług jest bardziej „celowana”.

Wierzę też, że samorządy są obecnie w dużej mierze nośnikiem i strażnikiem tych demokratycznych praw i wartości, jakie na szczeblu krajowym zostały osłabione lub wręcz zakwestionowane. Nie oznacza to, że w tym bilansie 30-lecia nie zauważam rys czy problemów, także na naszym samorządowym podwórku. Samorządy też miewają swoje kłopoty związane z wpływem polityki, biurokracją, brakami w komunikacji wewnętrznej czy koordynacji zadań. Uważam jednak, że jeśli samorząd w Polsce przetrwa w kształcie zapewniającym skuteczne, zgodne z lokalnymi potrzebami zarządzanie i wyznaczanie realnych kierunków rozwoju, z pewnością będą powody, aby cieszyć się dalej z jego osiągnięć.

Jak Pan ocenia obecny proces legislacyjny i sposób procedowania wyborów na prezydenta RP?

Właściwie to trudno komentować to, co dzieje się wokół wyborów prezydenckich w ostatnich tygodniach. Organizacje samorządowe wielokrotnie publikowały stanowiska, opinie i apele, dotyczące braku możliwości przeprowadzania podczas epidemii wyborów i referendów lokalnych, których terminy przypadały w marcu, kwietniu i maju, a także wyborów prezydenta RP. Apelowaliśmy m.in. o wprowadzenie przewidzianego w Konstytucji stanu klęski żywiołowej. Nikt nie słuchał samorządowców, nie słuchano także Państwowej Komisji Wyborczej, a nawet Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski.

Jako samorządowcy, zakwestionowaliśmy m.in. nagłe uchwalenie z końcem marca nowelizacji ustawy COVID-owej, która znacznie poszerzała krąg osób głosujących korespondencyjnie, jednocześnie nie wprowadzając niezbędnych zmian w licznych innych przepisach wyborczych. Sejm oczywiście odrzucił poprawkę Senatu w tej sprawie, za to tydzień później uchwalił ustawę o głosowaniu korespondencyjnym w wyborach prezydenta RP w 2020 roku. Samorządowcy znów zgłosili całą masę konstruktywnych uwag do tej ustawy, podczas procedowania jej w Senacie. Wskazywaliśmy konieczne zmiany, by procedura korespondencyjna mogła być przeprowadzona, zwracaliśmy też uwagę, że tak planowane wybory rodzą poważne wątpliwości co do dochowania konstytucyjnych zasad równości, powszechności i tajności głosowania. Większość sejmowa nie liczyła się jednak ani z naszym zdaniem, ani ze zdaniem Senatu, a Prezydent RP ustawę podpisał. Minister aktywów państwowych zdążył jeszcze wydać na jej podstawie bezprzedmiotowe rozporządzenie wykonawcze.

Rząd zlekceważył argumenty nie tylko samorządowców, ale także wielu autorytetów prawnych i medycznych, dążąc za wszelką cenę do wyborów.
W drugiej połowie kwietnia naciskano na prezydentów, burmistrzów i wójtów, by wydali poczcie polskiej spisy wyborców zawierające dane osobowe naszych mieszkanek i mieszkańców. Takie działania nie miały podstaw prawnych, a poczta była nieuprawniona do otrzymania tak wrażliwych danych. Podobnie jak wielu samorządowców nie wydałem wówczas tych spisów. W tym samym czasie minister cyfryzacji przekazał temu samemu podmiotowi dane z rejestru PESEL, co było działaniem nielegalnym.

Teraz mamy kolejne wyborcze rozdanie. Czekamy na szczegółowe wytyczne związane z nowym terminem, tak, abyśmy mieli szansę na realizację nałożonych na samorząd obowiązków, związanych z organizacją wyborów, w sposób zgodny z Konstytucją i bezpiecznym dla naszych mieszkanek i mieszkańców.

rozmawiali: Marcin Biś, Mateusz Musiał

UDOSTĘPNIJ

Facebook
Twitter
LinkedIn

KOMENTARZE

POLECANE ARTYKUŁY

AUTOR ARTYKUŁU

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Najnowsze komentarze