CZĘSTOCHOWSCY SPEEDROWERZYŚCIE LEPSI W DERBACH ZIEMI POŁUDNIOWEJ

Foto: Patryk Kowalski

W minioną niedzielę (21.06) na tor przy ul. Starzyńskiego 10a wróciły ligowe emocje. W Częstochowie odbyły się długo oczekiwane Derby Ziemi Południowej czyli starcie Lwów Unimot z MKS Motokris Śląskiem Świętochłowice. Oba zespoły korzystając z okazji zmierzyły się zarówno w meczu Drużynowych Mistrzostw Polski jak i I ligi.

Złe prognozy pogody sprawdziły się. Już od wczesnych godzin porannych w Częstochowie ze zmiennym natężeniem padał deszcz, który dał się także we znaki w trakcie trwania spotkania. Silny opad wraz z gradem sprawił, że tor został mocno zmoczony i po kilkunastu minutach pracy udało się go doprowadzić do przyzwoitego, aczkolwiek dalekiego od ideału stanu. Zawodnicy obu klubów wyjechali do wspólnej próby toru, a następnie wrócili do rywalizacji. Atutem dla niektórych była umiejętna jazda po szerokiej, bowiem przy krawężniku rower zwalniał niemalże do zera.

Należy także odnotować dużego plusa dla świętochłowiczan, którzy na Derby Ziemi Południowej stawili się dość liczną grupą nie tylko zawodników, ale także i osób dopingujących. Na naszym obiekcie pojawili się także mikołowianie z Kazimierzem Kuchtą na czele czy także kalecianie, którzy przyjechali wraz z jednym ze swoich zawodników startujących w barwach drużyny gości. Komplet klubów z naszego okręgu na torze przy ul. Starzyńskiego 10a uzupełnili rybniczanie, którzy byli reprezentowani m.in. przez arbita zawodów.

Wracając do zmagań na torze, w meczu Drużynowych Mistrzostw Polski podopieczni Tomasza Pokorskiego pokonali rywali ze Śląska 84:70. Swoje zrobił Marcin Szymański (18 pkt.), a po czternaście „oczek” dorzucili: Dominik Rycharski, Tomasz Włodarczyk i Sebastian Paruzel. Wśród gości najlepiej punktowali: Dawid Bas (20) oraz Łukasz Nowacki (18). Po sześciu kolejkach (każda ekipa ma jednak po 4 mecze, „biało-zieloni” sklasyfikowani są na trzeciej lokacie.

W pierwszej lidze częstochowianie nadal są niepokonani. Wykorzystując obecność „Martineza” oraz „Rysia”, dostali oni dodatkową okazję do startów, bowiem na codzień nie mogą trenować na częstochowskim owalu. Goście do boju desygnowali mocniej rezerwowe zestawienie.

Wydarzenie możesz komentować na Facebook.

dodane przez: Marcin Biś
Foto: Patryk Kowalski
Źródło: BP Lwy Częstochowa

Zobacz też...