FOTOCZEWA

Serwis fotoreportersko-prasowy. Niezależni, niepoprawni, niepokorni

Sport

Nikodem Mlek: Nie jest łatwo, ale bądźmy dobrej nadziei (wywiad)

Z Nikodemem Mlek trenerem Lwów Krasnali Częstochowa oraz zawodnikiem Lwów Avia Częstochowa rozmawiałem o tym jak pandemia koronawirusa wpłynęła na środowisko speedrowerowe oraz jak w tym czasie radzą sobie zawodnicy częstochowskiego klubu.

Przez pandemię koronawirusa wszystkie zawody speedrowerowe w Naszym Kraju zostały zawieszone do odwołania.  Jak ta decyzja wpłynęła na przygotowania do sezonu ?

Cała ta sytuacja w jakiej znalazł się każdy z nas jest dużym problemem. Wiadomo wszystkie rozgrywki zostały zawieszone lub zakończone i w tym znalazł się nasz speedrower. Nasza drużyna była po trzech pierwszych jazdach na torze i wszystko zostało zamrożone. Decyzja o odwołaniu treningów wynikła z tego, że każdy wie iż życie ma się jedno, więc nie chcieliśmy być chorzy i narażać naszych bliskich. Decyzja o tym trochę wywróciła cały plan przygotowawczy, wszystko stanęło na torze, ale tak jak mówiłem wcześniej zdrowie jest najważniejsze.

Jak brak jazdy wpływa na adeptów szkółki Lwy Krasnale Częstochowa ? Czy widać już u Krasnali głód jazdy ?

Adepci z końcem treningów na sali byli bardzo szczęśliwi, że za parę chwil salę zamienimy na tor i rowery. Niestety Polski Rząd zamknął szkoły i prosił by dzieci zostały w domach tak samo my odwołaliśmy od razu treningi na torze. Czekamy jak każdy na rozwój sytuacji i wierzę, że w niedługim czasie będziemy już mogli wrócić na tor. Dlatego przyłączam się do akcji i proszę o to by zostać w domu, wówczas szybciej wrócimy do naszego codziennego życia.

Czy Twoim zdaniem istnieje ryzyko, że w tym roku ze względu na napięty terminarz spowodowany powiększeniem ligi oraz zaplanowanymi na przełom listopada i grudnia Mistrzostwa Świata, które mają odbyć się w Australii ligowe zmagania mogą zostać w tym sezonie całkowicie odwołane ?

Myślę, że Federacja ma plan na to jak wszystko wróci do normy i w jakiej formie to wszystko będzie jeździć. Ułożenie na nowo terminarzu lub poprzekładanie zawodów na jakieś rozwiązanie, ale wszystko czas pokaże. Jeśli chodzi o Mistrzostwa Świata w Australii to decyzje mają być podjęte do świąt wielkanocnych. Więc wszyscy czekamy na ogłoszenia Federacji Polskiej jak i Światowej.

Jak uważasz, czy brak jazdy w obecnym okresie może skutkować , że wielu zawodników nie będzie w pełni przygotowana do sezonu ?

Każdy z nas chce jeździć na torze i trenować z drużyną by te przygotowania zimowe nie poszły na marne. Dlatego większość z nas trenuje w domu i myślę, że ciąg treningów będzie dobrym rozwiązaniem zastępczym co do treningów na torze. Tak na razie to musi wyglądać, nie jest łatwo, ale bądźmy dobrej nadziei.

Czy zawieszenie sezonu lub jego odwołanie może spowodować podobnie jak w innych dyscyplinach sportowych, że wiele Klubów popadnie w kłopoty finansowe i znikną ze speedrowerowej mapy Polski ?

Szczerze mówiąc pierwszy raz znaleźliśmy się w takiej sytuacji. Każdy klub dostał jakąś dotację i plan budżetowy na ten sezon. Wszystko jak na razie jest zamrożone i ciężko jest coś na ten temat powiedzieć. W tym sezonie mamy trzy kluby jeden po przerwie wraca do ekstraligowego ścigania mam na myśli Wiraż Ostrów Wlkp. i dwóch beniaminków Victorię Poczesna i Dwęrcza Kaszczorek. Fajnie, że nasza liga się powiększyła, ale na jazdę musimy poczekać. Myślę, że każdej drużynie będzie ciężko po powrocie, ale nie zakładajmy takiego scenariusza, że jakaś drużyna zniknie ze speedrowerowej mapy Polski.

Rozmawiał: Marcin Biś