Szymanowskiego legalnie zamknięta – protest mieszkańców

Brama Szymanowskiego, fot.P.Świąć
Brama Szymanowskiego, fot.P.Świąć

Charakterystyka brama otwierająca wlot w ulicę Szymanowskiego jest od niedzieli zabarykadowana. To protest mieszkańców przeciw budowie galerii w al.NMP 49

W niedzielne przedpołudnie brama umożliwiająca skręt z Nowowiejskiego w ul.Szymanowskiego została zamknięta. To właściciel terenu zabarykadował dostęp samochodom niejako w odwecie za zabranie możliwości korzystania z opłacanego przez siebie parkingu na tyłach NMP 49. Wspólnota mieszkaniowa Nowowiejskiego 2 nadal walczy z perspektywą budowy sporego obiektu niemal tuż przy oknach widnych dotąd mieszkań.

Teren prywatny

Działanie może budzić kontrowersje, ale jest legalne. Wspólnota uprzedziła Miejski Zarząd Dróg i Transportu o zamknięciu swojego odcinka drogi prowadzącej do ulicy Szymanowskiego, po czym dokonała zapowiadanego dzieła w niedzielne przedpołudnie.

Swoistej barykadzie towarzyszy plansza podająca syntetyczne fakty dotyczące sporu osamotnionych mieszkańców z urzędniczo-korporacyjną machiną.

Generalnie przesłanie jest proste – mieszkańcy nie chcą budowy przed swoimi oknami, teraz także walczą o swobodny dostęp.. do własnego bloku, bo miasto zgodnie z relacjami podawanymi przez Wspólnotę Nowowiejskiego 2, odcięło kolejny fragment podwórza (poza posesją NMP 49), więc teraz mieszkańcy nie tylko nie mają gdzie parkować swoich samochodów, ale też muszą zlikwidować kosze na śmieci.

Wobec – zgodnie z treścią manifestu – odebrania podwórza mieszkańcom przez Magistrat, mieszkańcy odbierają miastu prawo korzystania z ich fragmentu ulicy Szymanowskiego.

Tym samym dostęp do ulicy Szymanowskiego jest możliwy tylko od ulicy POW.

Spór trwa

Spór trwa od dawna, część mieszkańców miasta wyklina lokatorów bloków bez zagłębienia się w temat żądając jedynie kolejnej miejscówki do spędzania czasu. Nasza redakcja jeszcze w 2015 roku zbierała materiały dotyczące sporu i do dziś – tu bijemy się w pierś – nie opracowała ich merytorycznie. To jest jednak trudne, bo z jednej strony niby formalnie wszystko gra, ale z drugiej strony są ludzkie losy i perspektywa psychologicznej inwazji w przestrzeń życiową, która każdy z nas postrzega za nienaruszalną, a także poczucie krzywdy.

Swoisty niepokój w duszy pozostawia także analiza przekazania miejskiego gruntu prywatnej firmie – niby poprawnie, ale nie dająca spokojnie odejść od tematu.

Gdzieś tu zabrakło człowieczeństwa.

A może zainteresuje Cię coś poniżej?