Mieszkańcy Piłsudskiego zorientowali się, że mają remont

dworzec Częstochowa, Piłsudskiego, Konduktorownia
dworzec Częstochowa, Piłsudskiego, Konduktorownia

Jaki jest skutek braku zainteresowania życiem publicznym? Na przykład odkrywanie szeroko znanych faktów trzy lata później. Tak stało się w przypadku anonimowego mieszkańca ul.Piłsudskiego, który wywiesił odkrywczy manifest.

Na filarach dworca kolejowego od strony ulicy Piłsudskiego, a być może też w innych miejscach, pojawiły się manifesty oburzonego autora podającego się za jej mieszkańca, na których wyraził on swoje zbulwersowanie faktem prowadzonych tam prac budowlanych.

To się zorientowali

Manifest głosi następująco (pisownia oryginalna):

Po zwycięstwie koalicji SLD i PO na naszej ulicy najpierw wycięto drzewa, zaś obecnie aby życie na zaniedbanej ulicy stało się jeszcze bardziej nieznośne, za konduktorownią planuje się wybudować wielki parking, przez co zwiększy się hałas i ilość emitowanego dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych, co fatalnie wpłynie na nasze zdrowie jaki i czystość mieszkań.
Nie pozwólmy, aby ten akt barbażyństwa stał się faktem.
Nie pozwólmy, aby kosztem naszego zdrowia i komfortu życia, zyskali i zabrabiali, Ci którzy przez ostatnie 30 lat nie interesowali się nami i naszą ulicą.

Zaniepokojeni mieszkańcy
naszej ulicy

ZOBACZ ZDJĘCIA AFISZU Z MANIFESTEM ⇒

Trudno nie przyznać racji postawionej tezie w zakresie zanieczyszczenia chemicznego oraz akustycznego, bo argumenty są trafne. Niestety w pozostałej części autor zatracił się nieco, a w galopie apelowania do odbiorców manifestu popadł w małą hipokryzję – chodzi o część dotyczącą interesowania się mieszkańcami i ulicą.

Trzy lata po fakcie

Manifest dotyczy przebudowy ulicy Piłsudskiego będącej częścią inwestycji w budowę węzła przesiadkowego przy dworcu Częstochowa realizowanego równolegle z bliźniaczymi obiektami przy dworcach kolejowych Częstochowa-Stradom i Częstochowa-Raków.

Afisz został ujawniony przez naszego dziennikarza dopiero pod koniec lutego, ale biorcąc pod uwagę stan papieru i użytej taśmy można śmiało założyć, że ogłoszenia te wywieszono pod koniec ubiegłego roku, co pokrywa się w czasie z usunięciem drzewostanu z ciągu drogi, czyli koniec 2018 roku. To o co najmniej trzy lata za późno…

Szybki rekonesans zwraca pierwsze publikacje dotyczące planowanej dopiero inwestycji z 2015 roku, choćby tekst naszego dziennikarza opublikowany w ogólnokrajowym serwisie branżowym Transport Publiczny [link]. Lokalnie koncepcję (dopiero!) opisywały także m.in. redakcje częstochowskiej Gazety Wyborczej, Dziennika Zachodniego, Radio Jura i inni – niekiedy jeszcze pod koniec roku 2014! Ale i tych mediów nie trzeba czytać, aby śledzić postępowania władz, o czym dalej.

Potem koncepcja stanęła w obliczu niepowodzenia z uwagi na dwukrotne unieważnienie przetargu i wyłonienie wykonawcy dopiero w trzecim postępowaniu. O tym też alarmowali wszyscy.

Było głośno

O problemie węzłów przesiadkowych pisały media branżowe ogólnokrajowe i ogólnotematyczne lokalne. Ale kwestia nieadekwatnej do potrzeb aranżacji ulicy Piłsudskiego była także poruszana w blogu o tematyce komunikacyjno-przestrzenej prowadzonej przez Tomasza Haładyja, redaktora prowadzącego lokalne wydanie Gazety Wyborczej, pod adresem 42200.blox.pl [link].

Częstochowskie węzły były również przedmiotem publikacji w Białej Księdze Mobilności Wydawnictwa TOR wydanej w 2015 roku [link].

Można więc pokusić się o stwierdzenie, że tematyka ów sama narzucała się uwadze wszystkich, ale zapewne została zbagatelizowana. W tym miejscu wracamy do postawionego przez nas zarzutu hipokryzji autora manifestu. Zarzucił on włodarzom brak zainteresowania mieszkańcami i ulicą. Tymczasem to mieszkańcy, przynajmniej w odznaczającej się części, sami nie interesują się władzami oraz własną ulicą. No więc jak ma się to odbywać w drugą stronę?

Na koniec porada, gdzie szukać informacji o własnej przestrzeni życiowej. Nie trzeba bowiem śledzić massmediów, aby wiedzieć, jakie zamiary mają władze i czym w ogóle się zajmują. Otóż, Drodzy Czytelnicy, każda jednostka publiczna zobowiązana jest prowadzić publikator o nazwie Biuletyn Informacji Publicznej (BIP). Częstochowski Magistrat oraz podległy mu Miejski Zarząd Dróg i Transportu prowadzą je w miarę rzetelnie i tam kwestia inwestycji w węzły była poruszana po wielokroć. Podajemy adresy BIP wybranych jednostek:

A może zainteresuje Cię coś poniżej?