17 września możesz poczuć gaz. To test szczelności

Straż Pożarna [MBiś]
Straż Pożarna [MBiś]

Polska Spółka Gazownictwa przeprowadzi 17 września test szczelności polegający na dodaniu większej ilości środka wonnego. Jeśli go wyczujesz, musisz działać

Polska Spółka Gazownictwa zapowiedziała test szczelności na dzień 17 września. Będzie polegał na zwiększeniu ilości środka wonnego (zwanego przez gazowników „śmierdziuchem”) w paliwie gazowym. W razie ulatniania się z nieszczelności powinien być łatwo wyczuwalny w powietrzu. Oznaczać to będzie, że od jakiegoś już czasu z instalacji ulatnia się gaz – do tej pory niewyczuwalny.

Czuję gaz! Co robić?

W razie powonienia gazu należy powiadomić Pogotowie Gazowe pod numerem alarmowym 992. Przybyli technicy znajdą nieszczelność i zalecą naprawę. Na odchodnym… zakręcą gaz, a jego dostawa zostanie wznowiona po zgłoszeniu dokonanej naprawy już na własny koszt.

Dlatego zalecamy inne rozwiązanie. Każde szanujące się gospodarstwo domowe powinno posiadać kontakty do sprawdzonych już fachowców, czyli do elektryka, hydraulika, gazownika, itp. W sytuacji wykrycia zapachu gazu należy po prostu wezwać „swojego gazownika”, który i tak musiałby przyjechać, ale ten od razu sam posiadanym aparatem poszuka nieszczelności i od ręki dokona naprawy bez odcinania gazu na kilka dni.

Dlaczego się ulatnia gaz?

Istniejące instalacje w większości zbudowano jeszcze w czasach, kiedy dystrybuowany był tzw. „gaz miejski”, czyli gaz koksowniczy posiadający własny zapach typowy dla frakcji siarkowodorowej. Jako produkt powstały z procesu wyżarzania węgla kamiennego był on mieszaniną wielu innych składowych i był gazem „tłustym”, który przy okazji sam uszczelniał instalację. Niestety przy złej regulacji palnika kopcił i oddawał sporo sadzy. A nawet dobrze wypalany pozostawiał na ścianach kuchni sporo osadu.

Dlatego z czasem przestawiono się na metan zwany potocznie „gazem ziemnym”. Jest to gaz pochodzenia naturalnego, jest jednoskładnikowy (jeden związek chemiczny węglowodorowy) i niestety suchy. Nie tylko nie uszczelnia już instalacji na łączeniach, ale dodatkowo łączenia wysusza, co czasami prowadzi do powstania rozszczelnień.

Okresowe kontrole są więc konieczne, a po tragedii w Gdańsku obowiązkowe. Akcja gazowników ma charakter dodatkowy.