Można bezpiecznie przejść i przejechać przez Kościuszki

Przejście i przejazd przez Kościuszki
Przejście i przejazd przez Kościuszki

W połowie długości alei Kościuszki pojawiło się przewężenie opasłych pasów ruchu kołowego, dzięki któremu drogowcy zamontowali azyl dla pieszych oraz strefę włączenia do ruchu dla wyjeżdżających z Polikliniki

Aleja Kościuszki wbrew powszechnemu przekonaniu ma dwa pasy ruchu w każdą ze stron. Jedynie przed skrzyżowaniem z Jasnogórską i z alejami NMP pojawia się po jednym dodatkowym, kierunkowym pasie kosztem asymetrii jezdni. W efekcie kierowcy otrzymali najszersze w Polsce pasy ruchu nie tylko w centrum sporego miasta, ale w ogóle na drodze jako takiej.

Nauka ścisła, jaką jest inżynieria ruchu, jasno precyzuje szerokości pasów przeznaczone dla określonych prędkości jazdy. I tak dla autostrady poza obszarami zabudowanymi dla prędkości 130 km/h mamy szerokość 4 m, a dla obszarów zabudowanych przy prędkości 110 km/h to już 3,5 m. Taką szerokość mają niemal wszystkie pasy ruchu w Częstochowie, więc nie można się dziwić, że kierowcy nie przestrzegają ograniczenia do 50 km/h mając do dyspozycji szerokość autostradową. Przypomnieć można jedynie, że dla prędkości „miejskiej” szerokość powinna wynosić 2,75 m.

Pasy na Kościuszki przekraczają nawet autostradową szerokość, bo mierzą 4,5 m w każdą ze stron. Na wysokości numeru 13 zlokalizowane jest przejście dla pieszych, a wejść na nie od zawsze wiązało się z wydobyciem z siebie ogromnych pokładów odwagi oraz zastawienia swojego życia na swoistej loterii, bo kierowcom gnającym między jednym a drugim skrzyżowaniem ani myśleć było o ustąpieniu obowiązkowego pierwszeństwa.

Wysepka i strefa włączenia

Na początku bieżącego tygodnia w miejscu przejścia dla pieszych pojawiło się przewężenie na obu przepastnych pasach ruchu w postaci poziomych znaków wyłączenia z ruchu oraz przytwierdzonych do nawierzchni występów wyznaczających azyle dla pieszych zwane potocznie wysepkami. Rozwiązanie takie pozwala na dwuetapowe pokonanie Kościuszki w poprzek przepuszczając najpierw samochody z jednej, a następnie z drugiej strony. Dla kierowców oznacza to możliwość bezpiecznego przejechania na wysokości tego przejścia, bowiem pieszy w ostateczności może spokojnie poczekać na środku jezdni w azylu.

ZOBACZ ZDJĘCIA ⇒

Kierujący zyskują jeszcze coś – to strefa włączenia do ruchu umożliwiająca na tej samej zasadzie co pieszym przejechanie Kościuszki w poprzek, co przy często uczęszczanym wjeździe na posesję nr 13 obok popularnej Polikliniki jest zbawienne.

Kiedy służby prasowe MZDiT będą ponownie dostępne dla mediów, napiszemy więcej na temat tego przedsięwzięcia oraz postaramy się dowiedzieć, czy jeszcze gdzieś podobne rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa zostaną wdrożone. Na pozostałych odcinkach nadal jest szeroko i sporo miejsca do zagospodarowania.

Próby ogarnięcia chaosu

Wcześniej, na przestrzeni lat pojawiało się wiele postulatów dotyczących uporządkowania tego chaosu drogowego poprzez a to wyznaczenie miejsc postojowych wzdłuż torów tramwajowych, bo miejsca takie ewidentnie się przydadzą, a to znowu wyznaczenia pasów ruchu dla rowerów, bo pseudorowerzyści jeżdżą tam po chodnikach.

Nawet MZDiT nieśmiało postawił kroki w tym kierunku stosując namiastkę tego drugiego rozwiązania w postaci wyznaczenia tzw. „sierżantów rowerowych”, czyli mających wejść w życie nowych znaków poziomych w postaci piktogramu roweru zwieńczonego podwójnym grotem strzałki sygnalizującego wzmożoną aktywność rowerzystów na oznaczonym odcinku i strefę potencjalnego ich ruchu. Ostatecznie znaków tych nie wprowadzono do prawa i Policja nakazała ich usunięcie. MZDiT wzbraniał się jednak przed wytyczeniem pełnowymiarowych pasów ruchu rowerowego tłumacząc się brakiem miejsca mimo że prawo nakazuje ich szerokość 1 m i kierowcom nadal zostałaby szerokość „autostradowa”.

A może zainteresuje Cię coś poniżej?