Sukces filmu o Biegańskim – widzowie na dostawkach

Ekran kina OKF Iluzja
Ekran kina OKF Iluzja

Za nami premierowy pokaz filmu dokumentalnego Artura Broncela – częstochowskiego nauczyciela, muzyka i dokumentalisty. Obraz cieszył się zainteresowaniem przerastającym możliwości OKF

Częstochowski nauczyciel, muzyk, kompozytor i dokumentalista zdruzgotany niemal całkowitym brakiem wiedzy u swoich uczniów na temat postaci dra Władysława Biegańskiego, którego Senat akurat ogłosił patronem roku, postanowił przenieść osobę zasłużonego społecznika z zakamarków historii do popkultury – znacznie bliższej młodzieży, niż jakiekolwiek źródła pisane. Tak powstał film dokumentalny z ilustracjami fabularnymi.

Rzeczywistość przerasta oczekiwania

O tym, jak powstawał film, rozmawialiśmy z jego twórcą, a relację z tej rozmowy zamieściliśmy na łamach naszego serwisu. W dniu 10 listopada nadszedł oczekiwany czas prezentacji filmu. Na miejsce pokazowej projekcji wybrano kino studyjne Ośrodka Kultury Kinowej „Iluzja” w gmachu Cepelii przy III al.NMP.

Projekcję filmu poprzedzał pokaz filmów konkursowych tegorocznej edycji „Częstochowy w kadrze” i co smutne – sala po półtorej godziny pokazu kolejnych filmów niemal świeciła pustkami, a szkoda, bo do ich powstania wiele osób włożyło swoje serca, czas i środki. Nasz dziennikarz korzystając jednak z okazji wszedł do sali projekcyjnej jeszcze w czasie seansu dwu ostatnich wyznaczonych programem filmów konkursowych – i dobrze zrobił, bo to, co nastąpiło przed premierą „Biegańskiego” przerosło oczekiwania pracowników kina oraz wyposażenie. Film Broncela spotkał się z tak dużym zainteresowaniem, że część widzów siedziała na dostawianych krzesłach oraz na bocznych ławach, możliwe również, że kilka osób musiało stać. Taki stan rzeczy nie zniechęcił jednak przybyłych – jakże ciekawych filmu.

Biegański jak żywy

Wcielający się w postać doktora Biegańskiego muzyk zespołu AmperA Mateusz Nienartowicz idealnie odwzorował tytułowego bohatera. Widzowie w swoich komentarzach podkreślali duże podobieństwo Nienartowicza do Biegańskiego.

Spacerujący po współczesnej Częstochowie Doktor wizytuje miejsca, z którymi w swej epoce był związany. Sam jednak nie wypowiada ani słowa. Mamy więc do czynienia z niemą ilustracją do narracji prowadzonej przez występujących dra Juliusza Sętowskiego oraz dr Beatę Zawadowicz, a także lektor filmu – małżonkę twórcy. Doktor przemawia do widzów cytując własne aforyzmy czytane w tle przez lektora o ciepłym tembrze głosu.

Bez Biegańskiego – prowincja

Refleksja płynąca z obrazu Broncela jest smutna – Częstochowa mimo rozwoju przemysłowego była prowincją i to nie z powodu lokalizacji, a jej rozwoju cywilizacyjnego. Higiena, czy kultura w zasadzie nie istniały. Dopiero Biegański zainicjował budowę sieci wodno-kanalizacyjnej, utworzenie biblioteki, czy współtworzył m.in. częstochowski oddział dzisiejszego PTTK.

Uwagę należy zwrócić również na scenografię wiernie oddającą realia wnętrzarskie przełomu XIX i XX wieku. Tłem dźwiękowym film jest muzyka napisana i wykonana przez twórcę – Artura Broncela.

Film cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Odpowiadający na pytania – zwyczajem kina studyjnego – Broncel stwierdził, że w takiej sytuacji koniecznym będzie zorganizowanie kolejnego pokazu. Jeśli takowy nastąpi, z pewnością o tym poinformujemy.

Panie Arturze – gratulujemy dzieła!

Zobacz też...