Kibicujesz? Możesz też uratować życie

Etykieta wydarzenia | rys. Beata Kulczyńska, DKMS

Już za tydzień przed i podczas meczu RKS Raków – Olimpia Elbląg w dniu 19 listopada będzie można zarejestrować się, jako dawca komórek macierzystych i szpiku kostnego. To niebanalny gest, który może dać komuś nadzieję na życie

#weronika_walcz

Niedawno objęliśmy patronatem medialnym akcję poszukiwania szpiku kostnego dla 16-letniej Weroniki Matwij, zaatakowanej po raz drugi przez ostrą białaczkę limfoblastyczną, czyli złośliwy nowotwór krwi (zwany potocznie „rakiem”). Niestety, kiedy wszyscy w Polsce cieszyli się z kolejnej rocznicy odzyskania niepodległości Polski, rodzina Weroniki rozpaczała po jej nagłej śmierci – białaczka zaatakowała niemal nagle wszystkie strategiczne narządy ciała odbierając w efekcie życie…

Weronika Matwij | fot. DKMS/arch.rodzinne

Weronika Matwij | fot. DKMS/arch.rodzinne

Ku pamięci Weroniki

Weroniki już nie ma, ale są tysiące pacjentów chorujących na białaczkę, których ratunkiem jest wszczepienie komórek macierzystych lub szpiku kostnego. Aby zostać dawcą, trzeba się zarejestrować. Można dokonać tego „od ręki” zamawiając pakiet rejestracyjny poprzez Internet lub w terenie w czasie jednego z licznych wydarzeń. Najbliższa ku temu okazja nadarzy się w czasie meczu piłkarskiego w dzielnicy Raków:

mecz RKS Raków kontra Olimpia Elbląg
19 listopada
godz. 12:00 – 15:00
stadion RAKÓW
Limanowskiego 83

Etykieta wydarzenia | rys. Beata Kulczyńska, DKMS

Etykieta wydarzenia | ryc. Beata Kulczyńska, DKMS

Przebieg rejestracji

Rejestracja przebiega szybko. Trzeba wypełnić szybką i krótką ankietę medyczną, w której należy uprzedzić o przebytych chorobach, alergiach, operacjach czy kontuzjach. Dodatkowo ochotnik udostępni swój kod genetyczny poprzez wymaz z policzka (poślini patyczek). Po około dwóch tygodniach będzie znany jego kod genetyczny i wiadome, czy już nie będzie mógł komuś pomóć. Jeśli nie – jego kod będzie stale porównywany z nowymi zapytaniami do systemu aż do momentu, kiedy znajdzie się pacjent o identycznym kodzie genetycznym, który właśnie toczy ostatnią walkę o życie.

Jak wygląda przeszczep?

Krążą głupie i szkodliwe mity o przeszczepach – a to, że coś wbija się w kręgosłup, a to kogoś sparaliżowało, a to ktoś nie mógł pracować przez pół roku albo sam zachorował. Rozpowszechnianie takich plotek jest na tyle szkodliwe, że w zasadzie takiego plotkarza powinno się co najmniej spoliczkować, jeśli nie pozwać na drodze sądowej o narażenie czyjegoś życia poprzez zniechęcenie dawcy do podzielenia się swoim materiałem.

Przeszczep komórek macierzystych przypomina pobranie krwi. Przed zabiegiem dawca przyjmie zastrzyki, które spowodują produkcję komórek macierzystych – osoba zdrowa ich nie produkuje, trzeba więc ciało do takiej produkcji pobudzić. Następnie komórki te ze krwi odfiltrowuje się w czasie zabiegu przypominającego pobieranie krwi – przez 4 do 6 godzin pobiera się z jednego ramienia krew, która przechodzi przez filtr odśrodkowy, a następnie wraca do krwiobiegu w drugim ramieniu. I to wystarcza do uratowania 80% pacjentów. Dawca nie odczuwa niczego. Zdarzyć się może sporadycznie złe samopoczucie, jak przy grypie (wszak ciału „wmówiono”, że jest chore, żeby wytwarzało komórki), ale wystarczy przyjąć paracetamol, aby to zniwelować – jeśli w ogóle się zdarzy…

Niestety 20% pacjentów jest tak wycieńczonych, bądź są to małe dzieci, że komórek macierzystych nie przeszczepia się. W tym wypadku niezbędne jest pobranie szpiku. Nie odbywa się to za sprawą punkcji, a poprzez prosty zabieg pobrania szpiku z kości talerzowej biodrowej (z miednicy). To zajmuje trzy dni – pierwszego dawca jest przygotowany do zabiegu, drugiego w znieczuleniu ogólnym pobiera się materiał, trzeciego wraca się do życia i opuszcza placówkę zabiegową. Odczucia? Żadne, albo dyskomfort taki, jak po uderzeniu o róg stołu, czyli praktycznie żaden.

Pod niniejszym linkiem znajdziesz film przygotowany na szybko jeszcze dla Weroniki, w którym od czasu 3:02 przystępnie wyjaśniony jest przebieg pobrania.

Czyli słowem banał. A w dodatku każdy dostaje zwolnienie chorobowe (tzw. „L4”) na czas zabiegu – płatne w wysokości 100%. Do tego dochodzi świadomość darowanego przez siebie komuś życia oraz możliwość poznania swojego bliźniaka / bliźniaczki genetycznej po dwu latach.

Etykieta wydarzenia | ryc. Beata Kulczyńska, DKMS

Etykieta wydarzenia | ryc. Beata Kulczyńska, DKMS

Statystyki zabiegów i wyzdrowień

Dawców potrzeba bardzo wielu, bo tak naprawdę niewielu z nich znajduje swojego biorcę. Spośród setki dawców tylko pięciu znajdzie swojego biorcę w ciągu pierwszych 10 lat. Największe szanse na podarowanie komuś życia mają osoby młode – to im najszybciej przyporządkowuje się chorego bliźniaka genetycznego.

Wyleczenia? Surowa statystyka mówi o 80% przypadków klinicznych zakończonych całkowitym wyzdrowieniem, jednak lekarze stanowczo podkreślają, że każdy przypadek jest indywidualny, bo wszystko zależy od wieku pacjenta, stanu jego zdrowia, czy ewentualnych komplikacji po przyjętym przeszczepie. Ale jeśli w końcu statystyka mówi o 80%, to o czymś to świadczy…

Aby zostać dawcą…

Dawcą może zostać każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, ważący minimum 50 kg, bez dużej nadwagi. Rejestracja jako potencjalny dawca polega na:

  • przeprowadzeniu wstępnego wywiadu medycznego,
  • pobraniu wymazu z wewnętrznej strony policzka,
  • wypełnieniu formularza rejestracyjnego z podstawowymi danymi osobowymi. Trzeba pamiętać o zabraniu dokumentu z numer PESEL (to procedura medyczna).

Dane osobowe

Organizatorka wydarzenia – Beata Kulczyńska – uspokaja tych, którzy obawiają się zbierania przez fundację DKMS danych osobowych potencjalnych dawców. Jako, że to jest procedura ściśle medyczna, to dane osobowe gromadzi się również w celach tylko i wyłącznie medycznych, co regulują przepisy ustawy z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów. Z prowadzonych baz nie korzystają żadne służby poza transplantologią.

Więcej na stronie wydarzenia „Kibice Rakowa kontra białaczka”, którego lekturę polecamy tak, jak samą rejestrację. Nie ma chyba niczego bardziej „prawilnego” od uratowania czyjegoś życia… Więc widzimy się przy stoliku DKMS w niedzielę 19 listopada!

Etykieta wydarzenia | ryc. Beata Kulczyńska, DKMS

Etykieta wydarzenia | rys. Beata Kulczyńska, DKMS

Zobacz też...