Aniołki już mają, potrzebują zabawek

Częstochowska inicjatywa duchowego wspierania dzieci walczących z nowotworami zatacza coraz większe kręgi zyskując większy zasięg. Wolontariuszki wytworzyły już odpowiednią ilość aniołków, teraz potrzebują artykułów plastycznych

04O inicjatywie Beaty Kulczyńskiej pisaliśmy niedawno. Dołączyła do akcji wysyłania kartek z życzeniami powrotu do zdrowia oraz słowem otuchy dla pacjentów lubuskiej onkologii. Częstochowianka z typowym dla siebie zaangażowaniem zorganizowała grupę aktywistek i… poszerzyła zakres akcji. Tym samym z Częstochowy oprócz samych kartek, które wyśle też reszta ochotników kraju, wyjadą całe komplety. Do kartek dołączone będą własnoręcznie wykonane figurki aniołów – wykonane na szydełku z włóczki lub wypiekane z masy solnej – oraz artykuły plastyczne.

Mobilizacja aniołkowa

Bliskie znajome Kulczyńskiej do końca października na szydełkach oczko po oczku będą tworzyły poszczególne elementy figurek aniołów. A jako, że wykonanie jednej trwa dość długo, dotąd udało się utkać około 14 sztuk, więc być może wyprodukowanych zostanie około 30 sztuk. Dlatego dodatkowo dorobione zostaną figury wypieczone z masy solnej.

anioly– Pierwszy wypiek udało się doprowadzić do skutku dzięki uprzejmości jednej z częstochowskich pizzerii, która poza godzinami swojej pracy udostępniła nam swój piec – opowiedziała serwisowi Fotoczewa zadowolona z dotychczasowych efektów Beata Kulczyńska. Do przetworzenia zostaje ok. 160 kg soli i mąki, które ofiarowała hurtownia Bartex z ul. Żyznej. Przy takiej ilości materiałów wypieki zostały rozłożone na cały październik. Aniołki z masy zostaną dodatkowo pomalowane, więc pracy jest sporo. Ręcznie tkane i wytwarzane inną techniką postaci dostarczają także pojedynczy darczyńcy. Są też pasjonatki rękodzieła (matka z córką: Olga i Natalia Mysłek), które ręcznie wytwarzają kartki z motywem aniołów do przesłania dzieciom życzeń.

ZOBACZ GALERIĘ ZDOBYCZY

Transport i psycholog w pogotowiu

Tak duża ilość figurek zajmie sporo miejsca, ale częstochowskie Anielice nie muszą martwić się o ich transport, bowiem ten został już zadeklarowany przez firmę Urmik z Michałowa Rudnickiego koło Kłomnic, więc zaoferowaną przestrzeń ładunkową postanowiono wykorzystać w pełni: – Chcę dodatkowo złożyć 35 kompletów do rękodzieła, a ponadto pozyskać co się jeszcze da, jak zabawki kreatywne, książki, malowanki, puzzle i wszystko to, co umili słodkim dzieciakom czas spędzony na oddziale onkologicznym – powiedziałaKulczyńska. Wszyscy chętni mogą więc wesprzeć inicjatywę korzystając z utworzonego wydarzenia w serwisie Facebook pod nową nazwą: Częstochowa Aniołów :)

Aby – mówiącnajprościej – niestrzelić gafy w treści kartki do dziecięcego pacjenta onkologicznego, można skorzystać z porady psychologa onkologicznego, który dołączył do inicjatywy Beaty Kulczyńskiej – AdamKonrad Lewanowicz za pośrednictwem facebookowego fanpage swojego gabinetu zadeklarował pomoc w opracowaniu życzeń. Kontakt udostępniono na stronie wydarzenia Częstochowa Aniołów :)

Potrzebne zabawki i przybory

Do końca miesiąca gromadzone będą artykuły plastyczne, zabawki i inne te rzeczy, które uprzyjemnią dzieciom czas pobytu na oddziale onkologii. Przypomnijmy: młodzi pacjenci przychodzą na oddział na bolesne zabiegi chemioterapii, radioterapii oraz leczenia powikłań po nich. Taki pobyt nie należy do przyjemnych. Każdy gest – nawet artka z ciepłym słowem – doda drobiny otuchy młodemu pacjentowi. Chętni do udzielenia pomocy materialnej i każdej innej proszeni są o odwiedzenie strony wydarzenia Częstochowa Aniołów :)  w serwisie Facebook.

A może zainteresuje Cię coś poniżej?