Informator miejski w Twoim telefonie

Urząd Miasta Częstochowy uruchomił nieodpłatną usługę Samorządowego Informatora SMS, za pośrednictwem którego będzie informował o zagrożeniach, utrudnieniach, programach miejskich i imprezach. A dlaczego nie dołączył do Krajowego Systemu Ostrzegania?

Plac Biegańskiego

Plac Biegańskiego

Platforma SI SMS została oparta o aplikację na smartfony, sms i e-mail. Każdy użytkownik wybiera sposób odbierania wiadomości w czasie rejestracji – może wybrać tylko jeden kanał. Jeśli ktoś zdecyduje się na subskrypcję wiadomości przez dedykowaną aplikację, to musi być użytkownikiem urządzenia działającego na systemie Android lub iOS: – Firma SiSMS pracuje nad stworzeniem aplikacji dla wersji Windows, jak tylko zostanie ukończona zostanie udostępniona dla użytkowników, prawdopodobnie pod koniec roku – odpowiedział dziennikarzowi serwisu Fotoczewa Marek Czerwiński, Zastępca Naczelnika Wydziału Nadzoru i Administracji UM, kiedy ten dopytał o dostępność na trzeci z popularnych systemów mobilnych, czyli Windows Phone.

O powodzi, o imprezie…

Foto:  Marcin Biś

Foto: Marcin Biś

Platforma była wcześniej testowana przez spółkę miejską ZGM TBS, wykorzystując ją do komunikacji wewnętrznej i do kontaktów z lokatorami.

Władze miasta uznały, że działanie tego typu systemu informowania i ostrzegania można i trzeba rozszerzyć, tak aby była to aplikacja uzupełniająca i wspierająca wykorzystywane już przez miasto kanały informacji (np. portale miejskie, aplikacja mobilna, czasopisma i wydawnictwa informacyjno-promocyjne, miejski newsletter, miejskie profile w portalach społecznościowych) – czytamy w komunikacie prasowym Urzędu Miasta.

Wszyscy subskrybenci będą odbierać informacje m.in. o:

  • zagrożeniach meteorologicznych i stanach ostrzegawczych,
  • utrudnieniach w ruchu, objazdach, zmianach w komunikacji publicznej,
  • awariach prądu, gazu, sieci ciepłowniczej lub wodociągowej,
  • bezpłatnych badaniach lekarskich i miejskich programach zdrowotnych,
  • ważnych wydarzeniach miejskich, imprezach kulturalnych i sportowych.

Te komunikaty będą klasyfikowane jako alarmy, ostrzeżenia bądź informacje, a ich źródłem docelowo będą różne miejskie jednostki, które wejdą do miejskiego systemu zarządzania informacją SI SMS. Z biegiem czasu w ramach  profilu miasta zostaną stworzone kanały tematyczne, które będzie można wybierać – dowiadujemy się z komunikatu.

W przypadku kanału informacyjnego via smartfon do wiadomości mogą być dołączone zdjęcia, filmy, pliki audio.

Regionalny System Ostrzegania

SI SMS ma tę zaletę, że można dzięki niemu docierać do mieszkańców bezpośrednio, bo komunikaty wysyłane przez operatorów systemu wyświetlają się jako powiadomienia na osobistych smartfonach – tak w komunikacie prasowym magistrat zachwala platformę SI SMS. Zauważyliśmy jednak, że wcześniej na terenie całego kraju uruchomiono platformę pod nazwą Regionalny System Ostrzegania, który również oferuje możliwość kategoryzacji wiadomości – do wyboru są: Ogólne, Meteorologiczne, Hydrologiczne i Stany Wód. Dystrybucja informacji odbywa się w oparciu o podział na województwa. W dodatku platforma ta jest dostępna na wszystkie znane mobilne systemy operacyjne i również nowe alarmy pojawiają się w formie powiadomień systemowych. Jedyny minus, to – poza mapą stanów wód – brak wsparcia dla treści multimedialnych.

Z lokalnych ostrzeżeń w chwili obecnej na RSO pojawiają się tylko ostrzeżenia miasta Katowice – dotyczą one utrudnień drogowych. Poza nimi dystrybuowane są ostrzeżenia meteorologiczne dla obszaru całego województwa.

W tej sytuacji należało zapytać, dlaczego Częstochowa nie przyłącza się do istniejącego systemu? A jeżeli już miastu zależy na aspekcie multimedialnym, to dlaczego nie dołączy równolegle do RSO celem zwiększenia zasięgu odbioru informacji, zwłaszcza ostrzeżeń?

– Aplikacja SISMS jest aplikacją bez ograniczeń, każda z osób może ją zainstalować i dodawać interesujące miasta (zagadnienia, itp), nie wiemy czy jest zasadne przesyłanie informacji na platformę krajową. Do rozważenia jest kwestia wysyłania ważnych ostrzeżeń i zagrożeń – wyjaśnił naczelnik Czerwiński.

Jak zacząć…

Konieczna jest rejestracja dla każdej z platform i zgoda na przechowywanie oraz przetwarzanie danych osobowych dla potrzeb dystrybucji informacji. Aby tego dokonać, należy wejść na elektroniczny formularz pod adresem:

https://www.sisms.pl/rejestracja/wybor/1377/miasto_Cz%C4%99stochowa


Komentarz: e-prawie.że

Wszystko w tym kraju jakoś tak dziwnie wychodzi. Już pomijam krajowy mistrzowski wyczyn w postaci serwisu internetowego dla bezdomnych, bo to inna liga. Jednak wszystkie inicjatywy elektronizacji komunikacji z obywatelem rozmywają się. Zawsze zaczyna się od założenia, że powstaje platforma do określonych zadań i będzie ona służyła, jako jedna jedyna, jako podstawa, po czym tworzone są jej klony przez mniejsze jednostki, bo… No załóżmy, że funkcjonalność dużej platformy okazuje się niewystarczająca. I tak od samej góry!

Najpierw powołano ePUAP, czyli krajową platformę kontaktu administracji publicznej z obywatelem. Oferuje ona w teorii możliwość realizacji znakomitej większości spraw urzędowych na wszystkich szczeblach administracji. Brzmi wspaniale, ale województwo śląskie powołało swoją platformę o dokładnie tej samej funkcjonalności, ale z innym interfejsem i pod inną nazwą: SEKAP. Na szczęście  jest on kompatybilny z ePUAP i nie trzeba zakładać osobnego konta, bo to wymaga pofatygowania się np. do Urzędu Skarbowego lub ZUS celem autoryzacji konta na dwa kolejne lata. Ale potem jaki wypas! Autoryzowane konto oferuje możliwość elektronicznego podpisania dokumentu, więc zamiast wizyty w kolejne wystarczy usiąść wygodnie przed własnym komputerem. No… prawie. Bo ja kiedyś wysłałem korespondencję przez ePUAP do II Urzędu Skarbowego w Częstochowie, oczywiście podpisaną elektronicznie, po czym po kilku dniach otrzymałem telefon od niewtajemniczonego urzędnika, który kazał mi przyjechać na miejsce celem złożenia podpisu. Uczyniłem to podpisując… wydruk mojej korespondencji zaraz pod – o ironio! – informacją mówiącą, że dokument został podpisany elektronicznie.

Ale widać Narodowy Fundusz Zdrowia nie chciał „iść z tłumem”, bo powołał własną platformę, na którą nie da się już zalogować przez ePUAP. I zdalnie też nie da się konta założyć, więc znowu fatyga do oddziału celem autoryzacji konta. A jeśli NFZ, to i ZUS – a jakże – również z własną platformą, równie niekompatybilną, co ta zdrowotna…

Podobnie z systemem ostrzegania. Powszechnym miał być Regionalny System Ostrzegania, który wszystkie informacje eksponuje z dumnie prezentowanym godłem Polski, jako że platformą opiekuje się Ministerstwo Administracji. A tutaj znowu kopia – lokalna i analogiczna.

SISMS umożliwia jednak przesyłanie multimediów. To ciekawa funkcjonalność, ale tutaj zaczynam mieć obawy – w pełni więżąc w dobre intencje twórców mój malutki przekorny głosik pyta, jak platforma będzie działać na rok przed wyborami i jaki rodzaj informacji będzie tam wówczas się pojawiał? Odpowiedź wydaje się być oczywista: będą to same wspaniałe rzeczy, ale ze szczególnym akcentem na patronaty tego, czy owego, któremu akurat kadencja niebawem minie. Tyle przekory z mojej strony, bo wcale tak nie musi być. Przecież może być wspaniale i nowocześnie!

Sam próbowałem dołączyć do systemu. Jako, że mój telefon jest niekompatybilny, to postanowiłem skorzystać z kanału e-mail. I do dziś nie mam konta, bo po pierwszej próbie rejestracji link aktywacyjny odsyłał mnie do informacji, że tajemnicza sesja wygasła. Po kolejnych próbach już nawet mejla nie dostałem. Może to i dobrze…

A może zainteresuje Cię coś poniżej?