Stają w obronie Muzeum Zapałek – FOTOCZEWA

Stają w obronie Muzeum Zapałek

Maszyna do formowania główek zapałek
Zapałczarnia przy ul. Ogrodowej

Zapałczarnia przy ul. Ogrodowej

W czasie INDUSTRIADY goście odwiedzający Częstochowskie Muzeum Produkcji Zapałek byli zachęcali do złożenia podpisu na liście osób popierających ratowanie tego żywego zabytku

Oczekiwana przez niektórych droga ma połączyć rondo Mickiewicza z aleją Wojska Polskiego nad torami kolejowymi śladem dawnego przejazdu „stradomskiego” wzdłuż ul. Ogrodowej. Jeden z wariantów zakłada wyburzenie między innymi budynków dawnych Częstochowskich Zakładów Przemysłu Zapałczanego przy ul. Ogrodowej, obecnie siedziby skansenu Muzeum Produkcji Zapałek, oraz pawilonów częstochowskiego hospicjum przy ul. ks.Wróblewskiego.

Drugi z ogłoszonych wariantów zakłada wyburzenie wciąż użytkowanych przez wiele zakładów pracy hal dawnego Elanexu (przed II Wojną Światową – MOTTE) i wciśnięcie czterech pasów ruchu tuż przed okna mieszkańców bloku przy ulicy Krakowskej 80 obok komendy Straży Miejskiej.

Nie przez hospicjum

Urząd Miasta w komunikacie prasowym oznajmił, że wariant zakładający wyburzenie hospicjum został zaniechany, jako że został opracowany kilkanaście lat wcześniej jeszcze za prezydentury Tadeusza Wrony, politycznego przeciwnika obecnie sprawującego ten urząd Krzysztofa Matyjaszczyka.

W oświadczeniu była mowa o zachowaniu pawilonu hospicjum, co jednak nie wyklucza przebiegu arterii śladem ulicy Ogrodowej, bowiem oznajmiono, że docelowy przebieg trasy zostanie dopiero zaproponowany przez wyłonionego wykonawcę, który zrealizuje inwestycję w systemie „zaprojektuj i zbuduj”. Oznacza to, że ściągnięcie widma wyburzeń znad hospicjum nie jest jednoznaczne z podobną perspektywą dla zapałczarni.

Wszystko jest możliwe

W czasie czerwcowej INDUSTRIADY licznie odwiedzający Muzeum Produkcji Zapałek byli zachęcani do złożenia podpisu pod listą poparcia zachowania placówki w związku z ogłoszonymi planami budowy łącznika. Jako, że działo się to po ogłoszeniu oświadczenia Urzędu Miasta o ocaleniu hospicjum, zaczęliśmy dopytywać o okoliczności inicjatywy.

Okazało się bowiem, że w środowisku opiekunów muzeum wciąż żywe są obawy o losy ich placówki, z którą do niedawna byli związani zawodowo. Zasugerowaliśmy interwencyjne zwrócenie się do Konserwatora Zabytków z wnioskiem o objęcie ochroną konserwatorską całego obiektu. Okazało się, że… dawna zapałczarnia już jest zabytkiem!

– To planowano wyburzenie obiektu pod drogę pomimo ochrony konserwatorskiej?! – dopytaliśmy z niedowierzaniem.

– Proszę Pana, w tym kraju wszystko jest możliwe… – skwitowała ze stoickim spokojem sympatyczna pani zajmująca się zbiórką podpisów.

Pocieszający jest fakt, że arkusze do zbierania podpisów trzeba było co chwilę podmieniać, bo tłumy przybywających bardzo ochoczo składały swoje podpisy podając nie tylko imię i nazwisko, ale także numer dowodu osobistego.

O możliwości wyburzenia budynku m.in. ładownic na rzecz nowej drogi opowiadał także przewodnik oprowadzający zwiedzających po halach dawnej fabryki.

ZOBACZ GALERIĘ I PODZIEL SIĘ KOMENTARZEM

Zapałczarni nic nie grozi!

Maszyna do formowania główek zapałek

Maszyna do formowania główek zapałek

Zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Częstochowy, aby wyjaśniono nam okoliczności planowania przebiegu arterii. Chcieliśmy wiedzieć, czy w magistracie wiedziano o ochronie konserwatorskiej kompleksu zapałczarni i czy podobna sytuacja nie zachodzi w przypadku dawnego Elanexu. I w końcu – czy ochrona konserwatorska na prawdę nie stanowi dla urzędników przeszkody w projektowaniu w miejscu zabytków dróg?

– Deklaracja ze strony prezydenta miasta padła i trudno mi coś do niej dodawać. Biorąc pod uwagę przedstawione stanowisko, nie tylko hospicjum, ale także „zapałczarnia” nie mają podstaw do obaw o przyszłe funkcjonowanie w obecnych siedzibach. Co do innych rozwiązań, na pewno jeżeli zdaniem projektantów będą możliwości zminimalizowania ingerencji nowej drogi w kompleks Elanexu, na pewno takie rozwiązanie będzie preferowane – zapewnił dziennikarza serwisu fotoczewa.pl Włodzimierz Tutaj z biura prasowego Urzędu Miasta Częstochowy i dodał: – Intencją władz miasta jest takie zaprojektowanie i przeprowadzenie drogi, aby zminimalizować wyburzenia i koszty, nie tylko finansowe, ale także społeczne – zapewnił.

Po co autostrada?

Wątpliwości budzi rozmach inwestycji. Czy w XXI wieku w centrum kontynentu europejskiego na prawdę ktoś chce projektować autostradę w samym środku miasta? Cztery pasy ruchu będą generować potężny ruch. I ta konstrukcja semantyczna jest prawidłowa – to droga generuje ruch, a nie dopasowuje się jej do ruchu. Prowadzone przez ponad 30 lat badania przez Lewisa i Mogridge’a, którzy dowiedli, że szeroka droga nie prowadzi do rozładowania istniejącego obciążenia potokami pojazdów, a wręcz odwrotnie – im więcej pasów ruchu, tym więcej chętnych do uczęszczania nimi. Na wielopasmowych autostradach w centrach miast przejechały się już miasta USA, gdzie na ogromnych połaciach dróg nadal w korkach stoją tysiące samochodów. Ostatnio inżynierowie przyznali nawet, że ich budowa była błędem.

Czy trzeba budować przelotkę o tylu pasach? Czy trzeba wstawiać ją pod okna bloku mieszkalnego w spokojnym obecnie osiedlu przy Elanexie? Czy trzeba wyburzać pamiątkę złotych czasów Częstochowy, kiedy była ona miastem typowo industrialnym (i de facto dzięki przemysłowi rozwinęła się). Czy trzeba niszczyć siedzibę wielu firm obecnie tam działających? Czy trzeba niszczyć perełki architektury takie, jak wieża ciśnień (jedna z ostatnich w mieście), czy budynek żurawia koło bramy kolejowej?

Tomasz Haładyj, dziennikarz zajmujący się problematyką aranżacji przestrzeni miejskiej, na swoim blogu 42-200.blox.pl zaproponował sprowadzenie ruchu z wiaduktu nad torami na teren Elanexu i poprowadzenie go naokoło, między Elanexem, stadionem Victorii i szkołą włókienniczą a rzeką do krzyżówki ulic Krakowskiej i ks.Wróblewskiego. Zachowano by przy tym miejsca pracy zakładów działających w Elanexie oraz poprawiono by komunikację ich z siatką dróg, bo obecnie dudniące ciężarówki nie wjeżdżałyby już przez bramę pod blokiem, a od tyłu.

Pozostaje czekać na propozycję projektanta drogi. Można za to podejmować wszelkie inicjatywy mające na celu zachowanie obiektów dawnego zakładu Motte oraz zapałczarni.

Zapałki od 1913 r.

Fabrykę w roku 1881 wybudowali niemieccy przemysłowcy Julian Huch i Karol von Gehlig, natomiast produkcję rozpoczęto w 1882 roku. W 1912 r. nowym właścicielem fabryki zostaje Towarzystwo Akcyjne W.A. Łapszyn z Petersburga z Zarządem na Królestwo Polskie w Warszawie.

W 1913 roku pożar zniszczył większość drewnianych budynków. W 1923 r. fabrykę wykupiło Polskie Towarzystwo Przemysłu Zapałczanego SA, zaś w 1925 r. Polski Monopol Zapałczany.

W 1930 roku wybuchł kolejny pożar, który uszkodził część maszyn i zabudowań. Po odbudowie, jeszcze w tym samym roku, nastąpiła gruntowna modernizacja zakładu. Fabryka otrzymała nowe maszyny do produkcji zapałek firmy Durlach oraz inne urządzenia, w czasie drugiej wojny światowej znalazła się pod niemieckim zarządem. W 1945 roku została upaństwowiona, zaś w 1997 r. została wykupiona przez pracowników i jest Spółką Akcyjną. W roku 2002 powstało Muzeum Produkcji Zapałek, które funkcjonuje na zasadach skansenu.

Obiekt leży na wojewódzkim Szlaku Zabytków Techniki.

(historię zaczerpnięto ze strony Zapałczarni)

Motte, Ceba, Elanex

W 1889 w pobliżu ujścia Stradomki do Warty powstała włókiennicza Fabryka Etablissments Motte, Meillassoux et Caulliez (popularnie nazywano ją „Moty”). Oparta była na kapitale francuskim, a jej siedziba mieściła się w Roubaix. Dysponowała przędzalniami, tkalniami i farbiarniami wełny czesankowej. Później nosiła nazwy „Union Textile” i „Elanex”. Obecnie nieczynna. Na jej terenie, przy ul. Krakowskiej 80, siedzibę ma obecnie wiele instytucji i firm.

Przy ul. Krakowskiej znajduje się eklektyczny, wybudowany w 1909 dawny pałacyk Jeana Mottego, pierwszego właściciela fabryki. W pobliżu, przy ul. Mokrej, stoi kilka domów wybudowanych przed 1914 dla personelu fabrycznego.

(historię zaczerpnięto z Wikipedii)

A może zainteresuje Cię coś poniżej?