Frytka wyszkoliła filmowców

Warsztaty filmowe Frytka Off
Warsztaty filmowe Frytka Off

Warsztaty filmowe Frytka Off

W ramach tegorocznych obchodów festiwalu kultury alternatywnej „Frytka Off” zorganizowano warsztaty filmowe dla pasjonatów dokumentu. Prowadzący – organizator jesiennego festiwalu filmów optymistycznych – przeprowadził uczestników przez wszystkie etapy produkcji filmowej

Film dokumentalny, to szeroka kategoria opisująca jedną z form ekspresji filmowej. Początkowo, tym co wyróżniało ten rodzaj filmów było dokumentowanie oraz przedstawianie faktów, co odróżniało je od filmów fabularnych, przedstawiających fikcyjne wydarzenia – czytamy w popularnej Wikipedii.

Dokumentów powstaje dużo, ale jako przedstawiające rzeczywistość, nie cieszą się taką masową popularnością, jak to jest w przypadku filmów fabularnych. Dlatego wielu zalicza je do kina „offowego”, znajdującego się poza oficjalnym mainstreamem. I to właśnie dlatego można go traktować nadrzędnie względem zwykłego, fabularnego kina, a więc jest elementem kultury wąskiej.

Bez efektów specjalnych, ale trudniej

Filmy dokumentalne są bliższe ludziom, bo prezentują określony wycinek rzeczywistości, w której każdemu z nas przychodzi żyć. Ludzie rodzą się, rozwijają, wchodzą we wzajemne interakcje, tworzą coś i odchodzą pozostawiając po sobie ślad. To film dokumentalny stanowi środek przekazu informacji o tych śladach.

Ta specyficzna twórczość filmowa może wydawać się błahostką. Ot – wystarczy wziąć kamerę i sfilmować kilka faktów oraz zestawić je obok siebie wedle przyjętej narracji, narracji faktem. Tymczasem okazuje się, że pomimo braku kinowego scenariusza, scenopisu, dialogów, scenografii, kostiumów i drogich aktorów, film dokumentalny stworzyć nie jest łatwo. Bo co innego obserwować znana sobie rzeczywistość, a co innego ująć jej elementy tak, aby każdy postronny widz oglądając go zrozumiał, co twórca chciał mu przekazać. A przekazać trzeba obiektywnie prawdę taką, jaka jest. Nie ma miejsca na dublety i powtórki, bo wszystko w rzeczywistości dzieje się raz i niejednokrotnie ma to charakter ulotny. Trzeba to złapać. To tutaj zaczynają się schody.

Studio filmowe w Konduktorowni

I to przez te schody przeprowadził uczestników letnich warsztatów filmowych prowadzący – Piotr Żukowski, znany miłośnikom kina offowego, jako Dyrektor Festiwalu Filmów Optymistycznych „Multimedia Happy End”, który już trzeci rok z rzędu gości w Częstochowie. W sukurs przyszła mu Izabela „Izabel” Maciuszek – wizażystka, aktorka i trener personalny – znana szerszej publiczności z ról w paradokumentach, a węższej z ról teatralnych.

Warsztaty organizowane przy festiwalach Frytka Off oraz Multimedia Happy End polegają na praktycznej nauce produkcji. W tegorocznej letniej edycji uczestnicy warsztatu wraz z prowadzącymi pracowali nad produkcją filmu dokumentalnego traktującego o dwu malarkach. Pierwsza – współprowadząca warsztaty, maluje ludzkie twarze (wizaż). Druga maluje obrazy. Obie spotykają się i… Reszta do obejrzenia podczas premiery w czasie tegorocznego Multimedia Happy End.

Zajęcia trwały cztery dni. Według początkowych założeń miały odbywać się w godzinach od 17:00 do 21:00, jednak przez trzy ostatnie dni uczestnicy spotykali się nawet o godzinie 15:00. Zdjęcia do filmu trwały trzy dni, z czego istotna większość powstała przez dwa. Scenerią została III i II aleja NMP, ulica Piłsudskiego oraz wnętrza tzw. Konduktorowni przy ul. Piłsudskiego. To właśnie dlatego w dniach 21 i 22 czerwca mieszkańcy mieli okazję obserwować niecodzienny spacer grupy osób z wielką… złotą rybą – symbolem jesiennego festiwalu filmowego.

Malować płótna

Drugą bohaterką filmu została Magdalena Frączek – graficzka i artystka. Ukończyła Liceum Plastyczne w Dąbrowie Górniczej oraz Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach. Od czterech lat mieszka w Częstochowie i ze szczerym zdziwieniem wysłuchuje kolejnych zaskoczonych pytających jej, dlaczego akurat tutaj i czy nie jest jeszcze przygnębiona. W czasie wolnym od pracy zarobkowej tworzy obrazy akrylami na deskach. W czasie warsztatów dała pokaz tworzenia takiego dzieła.

Jeżeli ktoś doszukuje się wspólnego mianownika w twórczości obu bohaterek, to jest na dobrym tropie. Jak Magdalena znalazła się w filmie?

– Cały czas byłam zaskoczona, albowiem do samego końca myślałam, że to żart reżysera, którego poznałam w czasie ubiegłorocznych warsztatów filmowych. Tymczasem on nie żartował i faktycznie zagrałam – opowiedziała serwisowi fotoczewa.pl. A jak malarka odnalazła się przed obiektywem?

– Początkowo był niewielki stres, ale grupa (uczestnicy warsztatów – przyp.red.) okazała się na tyle sympatyczna, że dzięki powstałej atmosferze szybko on minął, zwłaszcza, kiedy zajęłam się malowaniem obrazu – zdradziła.

Wydobywać piękno

Izabel Maciuszek jest obyta z kamerą, ale czynny udział w warsztatach filmowych wzięła po raz pierwszy: – Wcześniej zagrałam rolę drugoplanową wcielając się w postać makijażystki. Dopiero teraz wzięłam czynny udział w produkcji przed obiektywem kamery – powiedziała Izabel.

Okazuje się, że zaprawioną aktorkę oraz zapalonego trenera personalnego w czasie warsztatów jednak mogło coś zaskoczyć, ale niekoniecznie po stronie produkcji filmowej: – Ogromnie zaskoczyła mnie technika tworzenia obrazu, nie miałam pojęcia, jak się maluje akrylami – opowiedziała z fascynacją i dodała: – Sama grupa nie zaskoczyła mnie niczym przykrym. Byłam także nauczycielką, teraz jestem coachem i potrafię współpracować z ludźmi, ale tak, jestem pozytywnie zaskoczona otwartością grupy – zaspokoiła naszą ciekawość.

Mikro filmówka

Szkoła filmowa trwa pięć lat, zaś warsztaty ledwo kilka dni. Wszyscy nasi rozmówcy zgodnie jednak przyznają, że warto brać w nich udział:

– Uczestnicy mają okazję do poznania procesu tworzenia filmu. To jest wyjście od pomysłu i dążenie do jego realizacji – zachwalał ideę warsztatów reżyser Piotr Żukowski. Jak zauważył: – Spotkali się ludzie w przedziale wieku od 16 do 45 lat, którzy się nie znają i nic o sobie wzajemnie nie widzą. W trakcie warsztatów dopiero wychodzi, kto czym się interesuje i zajmuje. Odkryliśmy na przykład zapalonego dźwiękowca, który wspomógł całą naszą produkcję. Poznaliśmy człowieka, który produkuje już reportaże dla telewizji. Wszyscy wymieniają się pomysłami i doświadczeniami. To procentuje, bo tak zawiązane znajomości mogą procentować dalszą współpracą przy kolejnych, prywatnych już projektach filmowych – wyliczył Żukowski.

Izabela Maciuszek przyznała: – Warto brać udział w takich warsztatach, bowiem poprzez pracę przy filmie, które w trakcie nich produkujemy, przekłada się na umiejętności, choćby takie, jak zachować się przed kamerą reportera, który zaczepi nas na ulicy – zauważyła.

Magdalena Frączek również podtrzymuje pozytywny przekaz warsztatów: – Warto próbować w życiu stale czegoś nowego. Uczestnictwo było dla mnie pozytywnym doświadczeniem, a osobiście odbieram je, jako fajną przygodę. A nie wiadomo, gdzie i kiedy czaić się może kolejna – podkreśliła, aczkolwiek przyznała: – Troszkę się stresuję efektem końcowym, nigdy wcześniej nie widziałam siebie na ekranie – zdradziła.

Nakręcili film

Założeniem warsztatów było nauczenie uczestników nowej wiedzy, przekazanie doświadczeń filmowców oraz pokazanie procesu tworzenia filmu. Oprócz tego pozostałością po zajęciach będzie film dokumentalny. Wcześniejsze warsztaty filmowe pozostawiły w kinotekach kina offowego między innymi dokument „Baśka, jak motyl”, oraz fabułę „Jasne, że Częstochowa jest Happy” – obydwa filmy można zobaczyć w Internecie [linki w tytułach].

Tegoroczne zajęcia służyły więc stworzeniu kolejnej pozycji offowej kinematografii. Wiadomo, że należy wyjść od pomysłu i ten pojawił się już rok temu. Realizacja z kolei odbyła się rękoma niekiedy niedoświadczonych uczestników warsztatów. Czy realizacja odbiegła więc od koncepcji, którą miał reżyser?

– Cały plan powiódł się w dużej mierze. Bohaterki okazały się medialne i wystąpienie przed kamerą nie stanowiło dla nich problemu. Magda nie zrezygnowała z udziału, pomimo że decyzję o udziale podjęła zaledwie tydzień przed zajęciami. Wcześniej była przekonana, że żartowałem – podsumował zajęcia Piotr Żukowski. Zauważył także dodatkowe atuty zakończonych warsztatów: – Magda w trakcie kręcenia filmu przyznała, że z przyczyn zawodowych dawno nie malowała, więc dla potrzeb produkcji wróciła do swojej pasji i na żywo stworzyła obraz, który będzie grafiką plakatu tegorocznej edycji festiwalu Multimedia Happy End – podkreślił.

Na koniec dodał, że każdy chętny może wziąć udział nie bacząc na poczucie własnych możliwości: – Pamiętamy, że mamy do czynienia z naturszczykami i wszyscy się czegoś uczą. Nas to jednak nie zraża, każdy z nas bowiem ma to doświadczenie w uczeniu – uspokoił Żukowski, który oprócz produkcji filmowych i telewizyjnych (reżyser kilku seriali) wykłada także w Dolnośląskiej Szkole Wyższej oraz sam prowadzi studio i szkołę filmową Ex d’Art – obrazy bez granic.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Zarys postaci prowadzących

Piotr Paweł Żukowski – reżyser, operator, producent filmowy i telewizyjny, twórca Multimedia Happy End Festiwal Filmów Optymistycznych. Absolwent PWSFTviT w Łodzi, Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. M. Wańkowicza w Warszawie. Wykładowca Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu. Współproducent i autor zdjęć do m.in. filmów Piotra i Dominika Matwiejczyków czy Bodo Koxa. Wieloletni koordynator Programu Wspierania Polskiego Kina Niezależnego multimediaOFF. Pomysłodawca i założyciel Fundacji Obrazy Bez Granic oraz jej fundator. Realizator i montażysta polskiej edycji projektu 7 miliardów innych.

Pomysłodawca i twórca Szkoły Filmowej Obrazy bez Granic.

Izabel Maciuszek – coach, aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna, prezenterka i konferansjerka. Absolwentka Wyższej Szkoły Medycznej we Wrocławiu. Szkoleniowiec z zakresu kreowania wizerunku, savoir-vivre, autoprezentacji, charakteryzacji. Właścicielka firmy Creative Passion.

A może zainteresuje Cię coś poniżej?