71. ROCZNICA WYZWOLENIA CZĘSTOCHOWY SPOD OKUPACJI NIEMIECKIEJ

foto: Marcin Biś

foto: Marcin Biś

71 lat temu (tj. 16-17 Stycznia 1945r) Częstochowa została wyzwolona spod okupacji niemieckiej. Stało się to za sprawą wkroczenia do miasta radzieckich żołnierzy, którzy po dwóch dniach walk pokonali żołnierzy Wermachtu.

Bohaterem tamtego dnia został okrzyknięty Siemion Wasilewicz Chochriakow – dowódca, major wojsk pancernych, który dowodził zespołem pojazdów pancernych wkraczających wówczas do miasta. Sam Chochriakow zginął 17 kwietnia w czasie forsowania Odry. Przez kilkadziesiąt lat pamiątką po tamtych wydarzeniach był prawdziwy czołg ustawiony na wysokim postumencie zlokalizowanym na placu u zbiegu dzisiejszych ulic Kurpińskiego i Kiedrzyńskiej. Przez lata ulice te nosiły jednak patronat odpowiednio: Chochriakowa i 16 stycznia.

KONTROWERSYJNY JUBILEUSZ

Data 16 stycznia budzi jednak sporo kontrowersji. O ile przyjąć założenie, że miasto było zniewolone przez III Rzeszę, to można śmiało powiedzieć, że był to dzień wyzwolenia. Jednak karty historii odnotowały również wydarzenia następujące po tym dniu, z uwagi na które część osób twierdzi, że był to dzień „podstępnego zniewolenia”.

MIĘDZY SKRAJNOŚCIAMI
Pewnym jest fakt, że zajmowanie skrajnego stanowiska jest niewłaściwe. Okupacja niemiecka była ciężka dla wszystkich mieszkańców miasta. Późniejsze działania NKWD również nie przyniosły wytchnienia dla wielu z nich. Trzeba jednak pamiętać, że młodzi żołnierze radzieccy nie zniewalali nikogo. Oni wypełniali rozkazy apodyktycznych dowódców. To w dużej mierze byli młodzi ludzie, niekiedy wyrwani z objęć matek i ojców, i wysłani na pole działań wojennych. Rodzice tych, którzy padli od kul wermachtu, nigdy już nie zobaczyli swoich dzieci, ani także nigdy nie mieli możliwości odwiedzenia ich mogił.

To z uwagi na ten fakt kwaterę radziecką na cmentarzu Kule trzeba traktować z szacunkiem, tamtym żołnierzom zaś oddać cześć – śmierć nie jest przyjemna dla nikogo i czyni wszystkich ludzi sobie równymi.

Autor: Dominik Wójcik
Foto: Marcin Biś

A może zainteresuje Cię coś poniżej?