Czy Bobry zagościły nad Stradomką?

Drzewa podgryzione przez bobry nad rz. Stradomka

Nad rz. Stradomka w pobliży alei Niepodległości kilka drzew zostało przewróconych, jednak u podnóża każdego z nich stwierdzić można charakterystyczne znamiona działalności Bobrów. Czy te zwierzęta zagościły w mieście?

Drzewa podgryzione przez bobry nad rz. Stradomka

Drzewa podgryzione przez bobry nad rz. Stradomka

Maszerujący aleją Niepodległości z mostu nad rzeką Stradomka mogą dojrzeć kilka drzew nad jej korytem, które najprawdopodobniej zostały podgryzione. Charakterystyczne ślady wykluczają działalność człowieka. Z kolei jedynym zwierzęciem pozostawiającym takie znamiona, to bobry. Nie zaobserwowano jednak dotąd samych zwierząt.

Aktywność bobrów na terenie miasta stwierdzono także w dzielnicy Zawodzie, gdzie zaczęły szkodzić mieniu komunalnemu. W tamtym przypadku działania zaradcze podejmuje Urząd Miasta. W przypadku doliny rzeki Stradomki nie można mówić o żadnej szkodzie.

Zagrażały ekspresom Pendolino

Bobry pojawiły się w 2014 r. pod Herbami, gdzie tworząc żeremia przyczyniły się do podtapiania nasypu kolejowego linii nr 61. Nasyp nie był technicznie dostosowany do przyjmowania dużych ilości wilgoci, przez co zaszły obawy o zagrożenie podmyciem. W tamtym przypadku PKP Polskie Linie Kolejowe sp. z o.o. wespół z zarządcą terenów leśnych podjął się interwencji w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, gdzie zdecydowano o likwidacji żeremi.

Budowle kojarzące się z żeremiami można zaobserwować także przy korycie Stradomki u jej zbiegu z linią kolejową nr 1. Jednak w tym przypadku nasyp bezpośrednio sąsiaduje z terenem, który jest systematycznie zalewany przez występującą z koryta rzeki każdej wiosny wodę, więc zapewne jest dostosowany do współpracy z terenem podmokłym. Nie można więc mówić o zagrożeniu.

Sposób na bobra

Kiedy autor niniejszego tekstu dla potrzeb publikacji w serwisie Rynek Kolejowy badał sprawę działalności bobrów w Herbach, natrafił na osobę zajmującą się zawodowo tymi zwierzętami. Dr Mateusz Grygoruk, specjalista z zakresu hydrologii z Katedry Inżynierii Wodnej SGGW w Warszawie zapytany o metody niwelowania skutków działalności bobrów powiedział: – Kwestia bobrów to głównie dostępność pożywienia. Niewielkie cieki płynące przez lasy lub zakrzaczenia stanowią potencjalne siedlisko tych gryzoni. Piętrzenie wody wynika z potrzeby dotarcia do żerowisk położonych w odległości od rzeki, a utrzymanie go trwa tak długo, jak długo jest wykorzystywana baza żerowa. Gdy ta zostanie wyczerpana, bobry przeniosą się w inne, dogodne dla nich miejsce. Chcąc utrzymać stanowiska bobrów i równocześnie kontrolować poziomy piętrzenia wody w ciekach, stosuje się specjalne cylindry (rury), które wbudowuje się w tamę bobrową. Dzięki nim można regulować zasięg podtopień. Należy jednak ciągle kontrolować jakość tych urządzeń: są skuteczne, lecz ulegają częstym awariom, np. w okresach wysokich stanów wody – wyjaśnił wówczas.

Bobry są pod ochroną!

Stanowczo przestrzegamy przed próbami płoszenia, łapania, czy zabijania bobrów! Tak samo, jeśli chodzi o ingerencję w strukturę żeremi. Bobry są pod instytucjonalną ochroną. Wszelkich działań wobec tych zwierząt może podejmować się tylko Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach.

Jej rzecznik, Małgorzata Zielonka ujawniła sposoby likwidacji zagrożeń płynących z aktywności bobrów: – Rozbieranie tam i niszczenie nor czy żeremi, jedną z metod jest przenoszenie zwierząt, a nawet ich odstrzał. W przypadku jeśli nie jest to warunkowane względami bezpieczeństwa, staramy się nie niepokoić bobrów w maju i czerwcu, w tych miesiącach bowiem rodzą i wychowują one swoje potomstwo – wyjaśniła w wypowiedzi dla Rynku Kolejowego.

Zdaniem Grygoruka takie metody są nieskuteczne i szkodliwe dla samych zwierząt. A wystarczy po prostu usunąć drzewa stanowiące bazę żywieniową bobra, te wówczas same przeniosą się gdzie indziej.

Tymczasem przebywający w okolicy dz. Ostatni Grosz mogą podziwiać malutki fragment dzikiem przyrody – takie zjawiska na terenie miasta są rzadkością. Dzikie zwierzęta preferują tereny poza miastami z uwagi na panujący tam spokój. Oznacza to, że po wyczerpaniu skromnej w tamtym miejscu bazy żerowej – ostatnio mocno uszczuplonej przez PKP PLK – bobry wyniosą się.

Zobacz galerię fotografii oraz skomentuj nad na naszym fanpage.

A może zainteresuje Cię coś poniżej?