LWY POCZUŁY KREW, CZY POŻRĄ KOLEJNE OFIARY ?

foto: Marcin Biś

foto: BP Lwy Częstochowa

1/4 speedrowerowego maratonu w Częstochowie za nami. Po niezwykle emocjonującym niedzielnym pojedynku z TSŻ-em Toruń (wygranym 80:78), teraz czas na Puchar Polski. Na starcie najlepsi zawodnicy kraju i świata z Bartoszem Grabowskim czy też Marcinem Szymańskim i Sebastianem Paruzelem na czele.

Ostatni bieg zadecydował o zwycięstwie
Takiego comebacku Lwów Unimot nie spodziewał się nikt. Podopieczni Tomasza Pokorskiego w niedzielne popołudnie na własnym torze w meczu Drużynowych Mistrzostw Polski przegrywali już różnicą jedenastu punktów, a miało to miejsce po siedmiu wyścigach. Druga część meczu należała jednak bardziej dla gospodarzy, którzy wygrali cztery biegi, w trzech odnosząc remis. Przed dwoma ostatnimi wyścigami 68:70 dla torunian. Pierwszy nominowany start – remis, zatem ostatni pojedynek zadecyduje o wszystkim. W nim duet Sebastian Paruzel – Marcin Szymański wygrywa podwójnie, 7:3 z Remigiuszem Burchardtem i Marcinem Paradzińskim. Gospodarze wpadają w szał radości, triumfują w całym spotkaniu 80:78 zachowując tym samym szanse na medal DMP!

Czas na rozstrzygnięcia w Pucharze Polski
Za nami dwie rundy zmagań o Drużynowy oraz Indywidualny Puchar Polski. Pierwszy turniej w Toruniu zakończył się dominacją tamtejszego TSŻ-u, który wywalczył w sumie 68 „oczek” i wyprzedził ostrowski Wiraż (57) oraz częstochowskie Lwy (54). Na kolejnych miejscach sklasyfikowano: leszczynian (45), gnieźnian (30) oraz TPD Kalety (30). W Kaletach także to torunianie wygrali i w „Świętym Mieście” pozostało już im postawić przysłowiową „kropkę nad i”. Lwy Unimot zajęły drugie miejsce, przed PKS Wirażem. To oznacza, że między tymi dwiema drużynami rozstrzygnie się sprawa srebrnych i brązowych medali. W rywalizacji indywidualnej na czele z dorobkiem 84 punktów – Marcin Szymański. „Martinez” ma trzynaście „oczek” przewagi nad Bartoszem Grabowskim i osiemnaście nad Marcinem Paradzińskim. Ósmy jest Sebastian Paruzel, który by wskoczyć na podium musiałby przed własną publicznością wygrać wszystkie biegi i liczyć na potknięcia rywali. Niedzielne ściganie w Częstochowie rozpocznie się o godzinie 12:30, finałem Drużynowego Pucharu Polski. Dwie i pół godziny później ruszy rywalizacja o trofeum Indywidualne. Gospodarze zapraszają bardzo gorąco, by obejrzeć w akcji najlepszych zawodników naszego kraju i świata. Wstęp wolny!

Znajdziesz nas także na Facebook.

Dodane przez: Marcin Biś
Źródło/Foto: BP Lwy Częstochowa

Zobacz też...