UDANY WEEKEND KIEROWCÓW BM RACING TEAM

foto: BM Racing Team

foto: BM Racing Team


Miniony weekend był niezwykle udany dla kierowców BM Racing Team. W 5. eliminacji Kia Lotos Race w czeskim Moście Albert Legutko sięgnął po pierwsze zwycięstwo, a Karol Urbaniak zdobył świetne 2. i 3. miejsce.

Druga część sezonu doskonale układa się dla kierowców BM Racing Team. W poprzedniej eliminacji Kia Lotos Race w Poznaniu Karol Urbaniak dwukrotnie stanął na najwyższym stopniu podium. Dobrą passę podtrzymał na torze Autodrom Most, a z pierwszego sukcesu w serialu cieszył się także Albert Legutko.

KWALIFIKACJE
Już w pierwszej porannej sesji kwalifikacyjnej Albert Legutko prezentował najlepszą formę wśród kierowców BM Racing Team. Q1 wykręcił trzeci czas tracąc do lidera Michała Śmigla zaledwie 0.386 s. Dalej uplasował się Karol Urbaniak (6), Max Zschuppe (9), Paweł Wysmyk (11) i Max Zupanic (15). Wszyscy zawodnicy awansowali do Q2.

O 11:05 wystartowała druga sesja. Tym razem niczym struś pędziwiatr wystrzelił z pitlane Albert Legutko. Zaledwie 16-letni kierowca z Berlina popisał się czasem 2:09.566 min. To najlepsze kółko całego weekendu Kia Lotos Race jak dotychczas. Pozostali zawodnicy zielonego zespołu uzyskali czasy: Karol Urbaniak (5), Paweł Wysmyk (8), Max Zschuppe (10) i Max Zupanic (12). Do Q3 awansowało trzech kierowców BM Racing Team.

Trzecia sesja kwalifikacji trwała tylko 10 minut. Zmieniły się warunki na torze, po tym jak ciężarówki z FIA Truck Racing Championship odbyły pierwszy wyścig. Kolosy zostawiły sporo gumy na torze, poza tym wzrosła temperatura asfaltu. W tych warunkach ponownie najlepiej odnalazł się Albert Legutko, który uzyskał 3. czas. Przed nim byli tylko Michał Śmigiel i Filip Tokar. Swoją życiówkę uzyskał Paweł Wysmyk (5), tuż za nim znalazł się Karol Urbaniak (6), a stawkę zamknął Max Zchuppe.

WYŚCIG 1
W pierwszym wyścigu przedostatniej rundy w sezonie o podium walczył Karol Urbaniak. 17-latek bardzo szybko awansował z 6. pola startowego na 4. miejsce. Po pięciu okrążeniach był już trzeci i taki wynik dowiózł do mety zdobywając cenne punkty w klasyfikacji generalnej. Karol walczy bowiem o mistrzowski tytuł.

Świetną postawę wykazał także Paweł Wysmyk, który linię mety przekroczył na 7. miejscu. Jak dotychczas to drugi najlepszy wynik łodzianina w Kia Lotos Race. Tuż przed nim uplasował się jednak Albert Legutko. Tegoroczny debiutant walczył o podium, ale został wypchnięty z toru i musiał odrabiać straty. W rezultacie osiągnął najszybsze okrążenie wyścigu i 6. miejsce oraz pole positon do drugiego wyścigu. Warto wspomnieć, że Albert wykręcił najszybsze kółko podczas całego weekendu w Czechach. Obcokrajowcy reprezentujący barwy BM Racing Team nie mieli szczęścia w pierwszym wyścigu. Max Zchuppe dwukrotnie wypadł z toru. Przebite koło zmusiło kierowcę do zjazdu do pitlane. Dodatkowe sekundy niestety przełożyły się na ostatnie miejsce w wyścigu. W podobnej sytuacji znalazł się Max Zupanic, który także musiał zjechać do pitlane. Metę minął na 14. pozycji.

WYŚCIG 2
W drugim wyścigu z pole positon startował Albert Legutko. Najszybszy kierowca weekendu miał teoretycznie łatwe zadanie ucieczce stawce i wykorzystanie pierwszego miejsca. Nie stało się inaczej. 15-latek doskonale wystartował, a następnie zaczął uciekać rywalom walczącym o pozycje za jego plecami. Systematycznie wypracowywał przewagę i bezpiecznie podążał w stronę mety. Po 12. okrążeniach jako pierwszy zobaczył biało-czarną szachownicę. Albert Legutko odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Kia Lotos Race. Po raz pierwszy stanął też na podium.

Karol Urbaniak tym razem startował z 4. pola. Cel był bardzo prosty – awansować do przodu i utrzymać tempo Alberta Legutko. 17-latek doskonale wykorzystał pozycję startową i awansował o jedno oczko. Następnie stoczył walkę z Michałem Śmiglem i Filipem Tokarem o 2. miejsce, z której wyszedł zwycięską ręką. Od połowy dystansu Karol utrzymywał pozycję w bezpiecznej odległości i dowiózł do mety drugi stopień podium.

Paweł Wysmyk niewiele był w stanie zdziałać w drugim wyścigu. Nie stracił pozycji, ale też nie zdołał wyprzedzić konkurentów. Większość wyścigu spędził w „samotności” nie popełniając żadnych błędów, co dało 7. miejsce na mecie.

Max Zschuppe nie dotarł do mety z powodu kolizji z Mikem Beckhusenem. Max Zupanic poprawił wynik i wyścig ukończył na 11. pozycji.

KOMENTARZE ZAWODNIKÓW
KAROL URBANIAK: „Piąta runda Kia Lotos Race w Moście za nami. Po zawodach mam pewien niedosyt. Mimo, że w obydwu wyścigach stanąłem na podium, znów uciekły mi punkty za pole positon i najszybsze okrążenie w wyścigach. Przez cały weekend mieliśmy spore problemy. Na początku moje zdrowotne, a później z samochodem. Gdy usunęliśmy jedna usterkę, zaraz pojawiła się kolejna. Nic nie jest jeszcze stracone i pomimo 3. miejsca w generalce nadal mam szanse nawet na tytuł mistrzowski. Tor w Belgii w zeszłym roku bardzo mi spasował i lubię go, więc jestem pozytywnie nastawiony. Chciałbym podziękować przede wszystkim panu Piotrowi Humańskiemu, który pomógł mi stanąć na starcie drugiego wyścigu pożyczając mi koło zamachowe ze swojej zapasowej Kijanki! Myślę, że gdyby nie doktor Humański, drugi wyścig oglądałbym z Pit Lane! Dziękuje także moim rodzicom, całemu BM Racing Team za przygotowanie samochodu oraz moim partnerom: Jakra Corporaton Sp.z.o.o., Padilla Fire Doors oraz Rotax Max Challenge Poland. Jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie! Widzimy się za trzy tygodnie w Zolder na ostatniej rundzie Kia Lotos Race.”

ALBERT LEGUTKO: „Trudno było o lepszy przebieg tej rundy. Już w treningach pokazywałem szybkie tempo i byłem w czołówce. Kwalifikacje zakończyłem na trzecim miejscu. Liczyłem na więcej po wygranym Q2. Ale z trzeciego pola także można atakować podium. W pierwszym wyścigu trzymałem się ścisłej czołówki, jednak popełniłem błąd i spadłem na siódmą lokatę. Udało mi się zakończyć pierwszy wyścig na szóstym miejscu, po drodze zaliczając najszybsze okrążenie wyścigu, w wyniku czego po raz pierwszy mogłem odebrać swój pierwszy puchar w sporcie samochodowym. Cel na drugi wyścigu był jasny: skoro startuję z pole positon, trzeba jak najszybciej uciekać do przodu, co też mi się udało. Wygrałem swój pierwszy wyścig w debiutanckim sezonie. Z tego miejsca chciałbym bardzo podziękować mojemu zespołowi BM Racing Team za perfekcyjne przygotowanie samochodu. Z Czech wyjeżdżam szczęśliwy, teraz czas ochłonąć i przygotować się na już ostatnią tegoroczną rundę Kia Lotos Race w belgijskim Zolder.

PAWEŁ WYSMYK: „W kwalifikacjach na torze Most poprawiałem swoją pozycję z każdą sesją. Q3 zakończyłem na 11. miejscu, Q2 na 8. pozycji, a w ostatniej, decydującej części Q3 wykręciłem piąty czas, co oznaczało start z trzeciej linii tuż za kolegą z zespołu, Albertem Legutko. Zaraz po starcie wyprzedził mnie kolega walczący o tytuł mistrzowski, Karol Urbaniak, który z kolei startował z 6. pozycji. Następnie walczyłem o zachowanie 6. miejsca z Mike’m Beckhusenem, gdzie doszło nawet do chwilowego kontaktu pomiędzy naszymi samochodami. Ostatecznie udało mi się obronić przed nim pozycję. Na ostatnich kółkach zbliżyłem się do Konrada Wróbla, ale dogonił nas Albert Legutko, który wcześniej wyleciał z toru i spadł na 7. lokatę. Na ostatnim okrążeniu wszyscy trzej weszliśmy w pierwsza szykanę niemal w tym samym momencie, jednak ostatecznie musiałem uznać wyższość obu rywali i ukończyłem wyścig jako siódmy. Do drugiego wyścigu startowałem z siódmej pozycji i poza krótką walką z Filipem Tokarem, jechałem samotnie na tej pozycji aż do samej mety. Podwójne siódme miejsce uważam za dobry wynik, co pozwoliło mi przesunąć się w klasyfikacji generalnej na 7. miejsce. Serdecznie gratuluje Albertowi pierwszego zwycięstwa oraz najlepszego czasu okrążenia w pierwszym wyścigu, a Karolowi podwójnej wizyty na podium!”

Znajdziesz na także na Facebook.

dodane przez: Marcin Biś
Źródło/foto: Materiały prasowe BM Racing Team

A może zainteresuje Cię coś poniżej?